Posts Tagged usa

Nadchodzi USB 3.0

Już za niespełna dwa tygodnie zaprezentowana zostanie specyfikacja standardu USB 3.0. W porównaniu do swego poprzednika zapewni możliwość dziesięciokrotnie szybszego przesyłania danych.

17 listopada w kalifornijskim mieście San Jose odbędzie się konferencja SuperSpeed USB Developers Conference. Podczas imprezy zorganizowanej przez USB Implementers Forum zaprezentowana zostanie długo oczekiwana specyfikacja standardu USB 3.0, określanego także mianem SuperSpeed USB. Jest ona zwieńczeniem prac, w których udział brali przedstawiciele takich firm jak Intel, HP, Microsoft, NEC Corporation i Texas Instruments.

USB 3.0 (SuperSpeed) będzie zgodne ze wcześniejszymi wersjami tego standardu. Zapewni możliwość przesyłania danych z prędkością do 4,8 gigabita na sekundę (600 MB/s). Dla przypomnienia warto dodać, że USB 2.0 (Hi-Speed) zapewnia przepustowość na poziomie do 480 megabitów na sekundę (60 MB/s), a dla USB 1.1 (Full Speed) maksymalna prędkość transmisji wynosi 12 megabitów na sekundę (1,5 MB/s).

Z dużej szybkości transmisji oferowanej przez USB 3.0 będzie można korzystać po zastosowaniu nowego okablowania. Składa się ono z przewodów koniecznych dla zachowania zgodności ze starszymi wersjami USB oraz ze światłowodów.

interia.pl

Dodaj komentarz

USA: Starzy ludzie nowego prezydenta Ameryki

Wybory w USA Perspektywy dla gospodarki i giełdy po wygranej demokratów. Obama wygrał wybory pod hasłem: zmiany. Jego program będą prawdopodobnie realizować kadry z administracji Billa Clintona.

Wśród potencjalnych następców Henryego Paulsona na stanowisku amerykańskiego sekretarza skarbu wymieniani są: Lawrence Summers i Robert Rubin, pełniący już tę funkcję za kadencji Billa Clintona, oraz gubernator New Jersey Jon Corzoni.

Prezydent elekt Barack Hussein Obama sięgnie więc prawdopodobnie do wypróbowanych kadr z poprzedniej demokratycznej administracji. Jednym z jego doradców ekonomicznych jest Paul Volcker, weteran świata finansów, były szef Fedu za kadencji Cartera i… Reagana.

Senator Obama w trakcie kampanii wyborczej obiecywał bardzo dużo i spełnienie wszystkich jego zobowiązań co najmniej dwukrotnie zwiększyłoby deficyt budżetowy USA. Kadry wybrane przez Obamę do zarządzania amerykańską gospodarką, trawioną przez kryzys i zagrożoną recesją, mogą jednak powstrzymać niedoświadczonego prezydenta przed destrukcyjnymi decyzjami.

Przed realizacją części pomysłów Obamę mogą powstrzymać także zawirowania na rynkach finansowych. – Będzie miał związane ręce. W krótkim okresie nie będzie się mógł zajmować niczym więcej niż kryzysem finansowym – twierdzi Bill Stone, strateg w PNC Wealth Management. Dlatego, pomimo jego planów zwiększenia podatków od zysków kapitałowych, niektórzy spodziewają się uspokojenia na Wall Street. Mimo to w środę indeksy giełdowe zarówno w Europie, jak i USA spadały.

Dodaj komentarz

Wczoraj zmarła ukochana babcia Obamy

Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama poinformował w poniedziałek, że w wieku 86 lat zmarła na raka jego babka Madelyn Dunham.

“Była kamieniem węgielnym naszej rodziny, kobietą wielkich osiągnięć, silną i pełną pokory” – głosi oświadczenie Obamy opublikowane wspólnie z siostrą Mayą Soetoro-Ng.

W końcu października Obama specjalnie przerwał kampanię wyborczą i udał się w 22-godzinną podróż na Hawaje aby ją odwiedzić. Okazywał jej wiele uczucia i wielokrotnie wspominał o niej podczas kampanii.
Madelyn Dunham wychowywała Obamę od chwili ukończenia przez niego 10 lat. Jego matka pracowała wówczas w Indonezji.

Dunham śledziła z wielkim zainteresowaniem kampanię wyborczą Obamy. Niedawno doznała pęknięcia stawu biodrowego. Zmarła na dzień przed decydującą rozgrywką swego wnuka z republikańskim rywalem Johnem McCainem.

interia.pl

Dodaj komentarz

Amerykanie już głosują, pierwsze wygrane Obamy

W dzień amerykańskich wyborów tradycyjnie już jako pierwsi głosowali mieszkańcy dwóch małych miasteczek w stanie New Hampshire na wschodnim wybrzeżu – Dixville Notch i Hart’s Location.

Zwycięstwo w tych miejscowościach odniósł zdecydowanie Barack Obama, zdobywając 15 z 21 głosów oddanych w Dixville Notch. Za kandydaturą Johna McCaina opowiedziało się sześciu wyborców. W Hart’s Location na Obamę oddano 17 głosów a na McCaina – dziesięć.

W mieście Dixville Notch, liczącym 75 mieszkańców, zgodnie z obyczajem, zainicjowanym jeszcze w 1960 roku, najwcześniej, bo zaraz po północy, otwarto lokal wyborczy. Frekwencja wynosiła sto procent. Miasteczko zazwyczaj popierało kandydatów prezydenckich z ramienia Republikanów. W wyborach w 2004 r. George W.Bush uzyskał tu 19 głosów a jego demokratyczny rywal John Kerry – tylko siedem. We wtorek po raz pierwszy od 1968 r. mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości poparli Demokratę.

Podobnie w Hart’s Location, gdzie lokal wyborczy od 1996 r. otwierany jest także o północy, dotychczas wyborcy głosowali na Republikanów.

Głosowanie w obu miasteczkach ma znaczenie symboliczne – w praktyce rozpoczyna bowiem maraton wyborczy. Większość punktów wyborczych w Stanach Zjednoczonych zostanie jednak otwarta dopiero rano we wtorek czasu lokalnego.

Amerykanie wybierać będą prezydenta i nowy skład części Kongresu.

W ostatnim przedwyborczym sondażu Gallupa reprezentujący Partię Demokratyczną 47-letni senator z Illinois Barack Obama miał 11 pkt proc. przewagi nad kandydatem Republikanów, 72-letnim senatorem z Arizony Johnem McCainem.

We wtorek odbędą się też wybory pełnego składu Izby Reprezentantów i jednej trzeciej składu Senatu.

interia.pl

Dodaj komentarz

Gazociąg: Za astronomiczne koszty zapłacą klienci

Obecny kryzys finansowy na świecie jeszcze mocniej postawił pod znakiem zapytania ekonomiczny sens inwestowania w rosyjsko-niemiecki gazociąg pod Bałtykiem – pisze w “Gazecie Wyborczej” Andrzej Kublik.

Budowa się opóźnia, a trasa jest ciągle zmieniana, bo protestują Szwedzi i Finowie. Obawiają się, że inwestycja spowoduje szkody ekologiczne na Bałtyku.

Tymczasem przez trzy lata projektowania koszty gazociągu już się podwoiły i sięgają 14 mld dol. To tylko przymiarki, bo pełnego rachunku za wszystkie instalacje Nord Stream nie ujawniono. Za astronomiczne koszty podmorskiej rury klienci w UE zapłacą wyższymi rachunkami za gaz.Zdaniem publicysty, jest jeszcze czas, by wycofać się z tego projektu. Budowa nowego gazociągu z Rosji do Europy będzie tańsza i mniej ryzykowna dla środowiska, jeżeli ułoży się go na lądzie zamiast pod dnem Bałtyku. – Taką propozycję od trzech lat zgłaszają kolejne polskie rządy – akcentuje w “Gazecie Wyborczej” Andrzej Kublik.

interia.pl

Dodaj komentarz

Ekstradycji Mazura nie będzie!

Przełom w sprawie Edwarda Mazura. Jak dowiedział się reporter RMF FM Konrad Piasecki, prokuratura chce, by polonijny biznesmen podejrzany o zlecenie zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały był sądzony w Stanach Zjednoczonych.

Resort sprawiedliwości uznał, że szanse na jego ekstradycję do Polski są znikome. Dlatego poprosi amerykańską prokuraturę, by to ona wystąpiła jako reprezentant naszego wymiaru sprawiedliwości i oskarżała Mazura przed amerykańskimi sądami.

25 czerwca 1998 roku generał policji Marek Papała został zastrzelony na parkingu przed swoim mieszkaniem w Warszawie. Po 10 latach śledztwa nadal nie wiadomo, ani kto strzelał, ani kto zlecił tę zbrodnię i dlaczego.
Gangsterowi Ryszardowi Boguckiemu postawiono tylko zarzut “pomocnictwa” w zabójstwie, a Andrzej Zieliński ps. “Słowik” i polonijny biznesmen Edward Mazur mieli prawdopodobnie szukać płatnego zabójcy. Na nich trop się urwał. W lipcu zeszłego roku sąd w Chicago odrzucił wniosek o ekstradycję biznesmena, bo uznał, że nie ma przekonujących dowodów jego winy.

interia.pl

Dodaj komentarz

Internet pomaga na głowę

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles odkryli, że biegłe w posługiwaniu się komputerem osoby w średnim wieku i starsze surfując po internecie wyzwalają w mózgu obszary odpowiedzialne za podejmowanie decyzji i rozumowanie, informuje “Rzeczpospolita”.

Dowodzi to tezy, że korzystanie z internetu może być pomocne w poprawianiu funkcjonowania mózgu.

- Wyniki jakie uzyskaliśmy są zachęcające. Stale rozwijające się technologie maja pozytywny wpływ psychologiczny na osoby w średnim wieku i starsze – powiedział prof. Gary Small z Semel Institute of Neuroscience and Human Behavior na Uniwersytecie Kalifornijskim, główny autor studium, jakie ukazało się w magazynie American Journal of Geriatric Psychiatry. – Surfowanie po internecie pobudza aktywność mózgu, która prowadzi do poprawienia funkcjonowania tego organu. Nie od dziś wiadomo, że wraz ze starzeniem się komórki nerwowe tracą swą aktywność, a sam mózg powoli traci objętość, nie mówiąc o chorobach zwyrodnieniowych, które wpływają na postrzeganie – dodaje Small.Naukowcy prowadzili badania w grupie 24 ochotników w wieku od 55 do 76 lat, bez żadnych dolegliwości neurologicznych. Uczestników badań podzielili na dwie grupy. Jedna z nich miała doświadczenie i korzystała uprzednio z internetu, podczas gdy pozostali nie mieli takich doświadczeń. Wiek, płeć i poziom wykształcenia w obu grupach był podobny.Skanowanie mózgu podczas przeszukiwania internetu ujawniło wielką różnicę między grupami. U tych, którzy dotychczas nie mieli doświadczeń z internetem aktywność mózgu była podobna do tej jaka wystąpiła przy czytaniu. Ale u tych , którzy mieli doświadczenie z posługiwaniem się komputerem w sieci największa aktywność ujawniła się w płacie czołowym, także skroniowym oraz w strukturze zwanej zakrętem obręczy. Te obszary mózgu odpowiedzialne są za podejmowanie decyzji i rozumowanie.

- Naszym najważniejszym odkryciem, jest, że u przeszukujących internet uaktywniają się zupełnie inne obszary, niż podczas czytania, ale tylko u tych , którzy wcześniej mieli doświadczenie w tej dziedzinie – powiedział Small. Proste , codzienne przeszukiwanie sieci może poprawić funkcjonowanie mózgu, dowodzi też ,że jesteśmy w stanie uczyć się w średnim a nawet starszym wieku – dodał.

interia.pl

Dodaj komentarz

Al-Kaida ma własne obchody rocznicy 11 września

Al-Kaida ogłosiła własne obchody rocznicy ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku.

Na islamskiej stronie internetowej, często wykorzystywanej przez organizację Osamy bin Ladena dla przekazywania własnych komunikatów, zapowiedziano “przyjemną niespodziankę” w siódmą rocznicę ataku.

“Poczekajmy na 11 września – wtedy z pomocą Bożą zobaczycie coś, co was uraduje” – podano w komunikacie Al-Kaidy. W tle wiadomości pokazano samoloty, uderzające w nowojorskie wieże World Trade Center.Oświadczenie zostało przekazane w dzień po nadaniu przez katarską stację Al-Dżazira wypowiedzi osobistości numer 2 w Al-Kaidzie, Ajmana az-Zawahiriego na temat celów świętej wojny – dżihadu.

Zawahiri oskarżył Iran o udział w zachodniej wojnie “krzyżowców” przeciwko islamowi, atakując bezpośrednio irańskiego przywódcę duchowo-politycznego ajatollaha Alego Chamenei.

Dodaj komentarz

“Jeżeli Obama zostanie wybrany, Izrael coś zrobi”

Związani z Partią Republikańską eksperci ds. polityki zagranicznej przedstawili pesymistyczne prognozy co do możliwości złagodzenia konfliktów USA z Iranem na tle jego programu nuklearnego i z Rosją, w związku z jej ambicjami odtworzenia imperium sowieckiego.

Podczas odbywającej się w ramach konwencji Republikanów w Minneapolis-St.Paul dyskusji panelowej, w której wzięli udział głównie dyplomaci i stratedzy z “realistycznej” szkoły polityki międzynarodowej, były sekretarz stanu Lawrence Eagleburger roztoczył czarny scenariusz w wypadku zwycięstwa w wyborach prezydenckich demokratycznego kandydata Baracka Obamy.

- Jeżeli Obama zostanie wybrany, Izrael coś zrobi, czy to się nam podoba, czy nie – powiedział Eagleburger sugerując, że chodzi o atak lotniczy na irańskie instalacje atomowe. Jego zdaniem, trzeba się z tym liczyć, gdyż “w ostatecznym rozrachunku może to być (dla Izraela) jedyne rozwiązanie problemu”.

Tezę, że wybór Obamy może skłonić Izrael – najbliższego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie – do prewencyjnej operacji w Iranie, postawił wcześniej inny znany strateg polityczny, były doradca prezydenta Clintona Dick Morris.

Ewentualny atak Izraela – jak zwrócił uwagę uczestniczący w panelu były ambasador USA w Niemczech Richard Burt – “byłby przez Iran uznany za atak izraelsko-amerykański”. Dlatego Burt wystąpił przeciwko popieraniu siłowego rozwiązania konfliktu.

- Militarna opcja jest najprostsza, ale i najtrudniejsza. Nie jest to coś, do czego ja bym zmierzał – powiedział.

Także były sekretarz marynarki wojennej, emerytowany admirał John Lehman oponował przeciwko użyciu siły wobec Iranu.

- Irańczycy chcą broni nuklearnej i nie sądzę, abyśmy mogli im w tym przeszkodzić. Pomysł militarnego rozwiązania jest jednak niedobry. Nie ma czegoś takiego, jak ‘chirurgiczne bombardowanie’. Zawsze ginie wtedy ludność cywilna, jak niedawno znowu w Iraku i Afganistanie. Lepsza byłaby blokada morska Iranu, albo wysłanie lądowego desantu sił specjalnych. Ale to też akt wojny – powiedział.

Burt polemizował z koncepcją bezpośrednich rozmów z przywódcami Iranu, lansowaną przez Obamę.

- Nie powinniśmy się łudzić, że dialog z Iranem będzie łatwy. Nie wiemy kto tam naprawdę rządzi – jest wiele ośrodków władzy – więc nie jest jasne z kim właściwie należałoby rozmawiać. Tak więc otwarcie dialogu nie jest idealnym rozwiązaniem – powiedział.

Zapytany o to, co przyszła administracja powinna zrobić w sprawie inwazji Rosji na Gruzję, Eagleburger odpowiedział, że jedynym środkiem są sankcje, ale wprowadzone nie jednostronnie, tylko razem z sojusznikami.

Wyraził jednak powątpiewanie, czy nawet za pomocą sankcji uda się zmienić sytuację w Gruzji, tzn. zapobiec ostatecznemu oderwaniu się od niej Abchazji i Osetii Południowej. – Tego się nie da odwrócić – powiedział.

Inny uczestnik panelu, były doradca prezydenta George’a H.W.Busha (seniora) ds. bezpieczeństwa narodowego Brent Scowcroft zwrócił uwagę na niechęć Europy Zachodniej do ostrzejszych kroków wobec Moskwy. – Po dwóch wojnach światowych Europa jest strategicznie wyczerpana – powiedział.

Burt podkreślił, że przyszły prezydent USA – Obama lub McCain – stoi przed wyjątkowo trudnym zadaniem na arenie międzynarodowej.

- Wszystko sprowadza się do tego, że wyzwania stojące przed nami są większe niż w przeszłości, a tymczasem mamy mniej środków do dyspozycji, niż w przeszłości. Musimy więc być mądrzejsi niż przedtem – powiedział.

Dodał, że doświadczenie i wiedza McCaina w sprawach międzynarodowych pozwala jednak mieć nadzieję, że – jeśli zostanie wybrany na prezydenta – sprosta zadaniom.

Pesymistycznie wypowiedział się na temat sytuacji USA na arenie międzynarodowej także John Lehman.

- Wiele sił na świecie chce wykorzystać nasze problemy dla swoich celów, podczas gdy nikt nie wierzy, byśmy byli obecnie zdolni do nowej akcji (wojskowej) w jakimkolwiek miejscu naszego globu – powiedział emerytowany admirał.

Dodał, że Pentagon przeżywa ogromne trudności, podobnie jak amerykańskie agencje wywiadowcze.

Inny uczestnik dyskusji, republikański kongresman Jim Hoekstra, wiceprzewodniczący komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów, wystawił wywiadowi USA ocenę “C” -odpowiadającą polskiej 3+ lub 4-.

interia.pl

Dodaj komentarz

Nowy Orlean oszczędzony przez Gustava

Mieszkańcy Nowego Orleanu, ewakuowani w związku z huraganem Gustav, będą mogli wrócić do domów dopiero w czwartek – poinformował w nocy z wtorku na środę czasu polskiego burmistrz miasta Ray Nagin.

Nie sprawdziły się obawy, że miasto, zdewastowane przed trzema laty przez huragan Katrina, ponownie ucierpi w czasie przejścia Gustava. Żywioł zniszczył jednak sieć energetyczną i to właśnie – zdaniem Nagina – stanowi główny problem miasta i stanu Luizjana, gdzie przeszedł huragan.

Według danych, przekazywanych w ostatnich godzinach przez lokalne władze, dobę po przejściu Gustava w Luizjanie nadal bez prądu pozostaje 1,4 mln gospodarstw domowych. Jak zakomunikował we wtorek gubernator stanu Bobby Jindal, naprawa linii może potrwać nawet kilka tygodni. W samym Nowym Orleanie zniszczone pozostaje 13 z 14 linii przesyłowych, zaopatrujących miasto w prąd.

Także w stanie Missisipi ponad 92 tys. gospodarstw nie ma prądu. We wtorek w tym stanie w 108 tymczasowych schroniskach przebywało jeszcze 14 tysięcy mieszkańców, ewakuowanych z zagrożonych przez huragan miejscowości.

W środę Luizjanę odwiedzi prezydent USA George W. Bush – zapowiedział rzecznik Białego Domu Scott Stanzel. Prezydent formalnie uznał 34 z 64 gmin Luizjany za rejony klęski żywiołowej, co otwiera mieszkańcom możliwość ubiegania się o pomoc federalną.

Gustav spowodował w Luizjanie śmierć siedmiu ludzi, a wcześniej na Karaibach zabił ponad 100 osób.

interia.pl

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »