Posts Tagged pieniądze

Na giełdach szósty kolejny dzień wzrostów

Na europejskich giełdach wtorek był szóstym kolejnym dniem transakcyjnym z trendem wzrostowym, co stanowi efekt podrożenia ropy i metali oraz zwyżki cen akcji banków w nadziei na częściowe złagodzenie uciążliwości kryzysu kredytowego.

Prowadzony w Londynie paneuropejski indeks giełdowy FTSEurofirst 300 zwiększył się o 4,3 proc., do 974,15 punktów – ale nadal jest o 35 proc. niższy od tegorocznego maksimum.

Indeks giełdy londyńskiej FTSE 100 zwiększył się o 196,22 punktów, do 4639,50 punktów – czyli o 4,42 proc.

Na niemieckiej giełdzie we Frankfurcie nad Menem indeks DAX wzrósł o 251,20 punktów, do 5278,04 punktów – czyli o 5,00 proc.

Na giełdzie w Paryżu indeks CAC 40 zwiększył się o 163,12 punktów, do 3691,09 punktów – czyli o 4,62 proc.

interia.pl

Dodaj komentarz

Po ile wymienią nam złotego?

Polska może wejść do strefy euro po kursie 3,4-3,5 zł za euro – szacuje ekonomista dr Ryszard Petru.

Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, obecny kurs złotego (3,63 zł/euro ) jest bliższy temu, który byłby korzystny dla gospodarki przy wejściu do strefy euro. “Taki kurs dawałby dobre szanse na eksport do krajów Unii Europejskiej, a także na eksport w skali globalnej naszych produktów” – powiedział w środę dziennikarzom Pawlak. “Przy obecnej zmienności na rynkach finansowych nie jesteśmy w stanie cokolwiek powiedzieć na temat kursów. Trzeba przyjąć, że do ERM2 wejdziemy po kursie mocniejszym z punktu widzenia euro, moim zdaniem, 3,4-3,5 zł za euro, a potem w ramach tego systemu złoty będzie umacniał się do 3,1-3,2 zł za euro” – szacuje Petru.

“Trzeba mieć świadomość, że wraz z upływem czasu, w wyniku zawirowań na rynkach światowych, złotówka będzie się umacniała. M.in. dlatego, że mamy znacznie większą wydajność niż w krajach Unii Europejskiej” – powiedział ekonomista. “Politycy wypowiadając się na temat właściwego kursu, po którym Polska mogłaby wejść do strefy euro, muszą brać pod uwagę zarówno eksporterów, jak i importerów. Należy uwzględnić również tych, którzy zaciągnęli kredyty we frankach szwajcarskich” – dodał.est jeszcze za wcześnie, by ustalać kurs złotego, przy którym Polska będzie wchodziła do strefy euro – powiedziała w środę ekonomistka PKPP Lewiatan Małgorzata Krzysztoszek. “W latach 2011-2012 warunki gospodarcze będą inne niż obecnie i dlatego bardzo trudno jest definiować ten poziom dzisiaj” – powiedziała.

W środę wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział dziennikarzom, że obecny kurs złotego (3,63 zł/euro średni kurs NBP ) jest bliższy temu, który byłby korzystny dla gospodarki przy wejściu do strefy euro. Zdaniem Krzysztoszek, wicepremier nie wskazał kursu, przy którym powinniśmy wchodzić do euro, a jedynie stwierdził, że dla eksporterów korzystniejszy byłby słabszy, niż mocniejszy, kurs złotego względem euro. “Taki kurs dawałby większe szanse na eksport do krajów UE, a także na eksport w skali globalnej naszych produktów” – dodał Pawlak.

Z powodu bardzo dużej zmienności rynku walutowego, na razie jest za wcześnie, aby mówić o kursie, po jakim Polska mogłaby wejść do strefy euro – uważa ekonomista Deutsche Banku Arkadiusz Krześniak.

“Wydaje się, że kursy sprzed kilku miesięcy w obecnych warunkach rynkowych nie są kursami równowagi” – powiedział Krześniak. Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, obecny kurs złotego (3,63 zł/euro wg średniego kursu NBP) jest bliższy temu, który byłby korzystny dla gospodarki przy wejściu do strefy euro. “Taki kurs dawałby dobre szanse na eksport do krajów Unii Europejskiej, a także na eksport w skali globalnej naszych produktów” – powiedział w środę dziennikarzom Pawlak.

Krześniak prognozuje jednak, że kurs po którym nasz kraj mógłby wejść do strefy euro, to 3,4-3,5 zł za euro.

“Nadchodzące kwartały powinny przynieść więcej informacji na temat tego, jaki powinien być kurs wejścia do strefy euro. W obecnej sytuacji, kiedy Polska nie jest jeszcze w systemie ERM2, prognozowanie konkretnych poziomów jest utrudnione” – powiedział.

Jego zdaniem, “odnośnikiem dla parytetu wymiany będzie na pewno centralny parytet w ERM2″.

Główny ekonomista Business Centre Club, prof. Stanisław Gomułka uważa, że aby w 2010 r. Polska mogła spełnić kryteria związane z wprowadzeniem euro, może być konieczne podniesienie podatków. “Ktokolwiek będzie premierem, ktokolwiek będzie sprawował rządy, to myślę, że będzie zabiegał o to, żeby jednak spełnić w 2010 r. kryteria z Maastricht” – podkreślił Gomułka podczas środowego spotkania z dziennikarzami.

Dlatego – jak ocenił profesor – rząd użyje wszystkich środków, w tym także ewentualnego podniesienia podatków, by zostały spełnione kryteria z Maastricht. Kryteria z Maastricht stanowią, że inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja była najniższa.

Długoterminowe stopy procentowe nie mogą przekraczać więcej niż o 2 pkt proc. średniej stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji. Ponadto dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy – 3 proc. PKB. Moment wejścia do strefy euro poprzedza uczestnictwo w mechanizmie ERM2, gdy przez dwa lata dana waluta jest już związana z euro, a jej kurs może się wahać w stosunku do euro tylko o plus/minus 15 proc.

interia.pl

Dodaj komentarz

Gazociąg: Za astronomiczne koszty zapłacą klienci

Obecny kryzys finansowy na świecie jeszcze mocniej postawił pod znakiem zapytania ekonomiczny sens inwestowania w rosyjsko-niemiecki gazociąg pod Bałtykiem – pisze w “Gazecie Wyborczej” Andrzej Kublik.

Budowa się opóźnia, a trasa jest ciągle zmieniana, bo protestują Szwedzi i Finowie. Obawiają się, że inwestycja spowoduje szkody ekologiczne na Bałtyku.

Tymczasem przez trzy lata projektowania koszty gazociągu już się podwoiły i sięgają 14 mld dol. To tylko przymiarki, bo pełnego rachunku za wszystkie instalacje Nord Stream nie ujawniono. Za astronomiczne koszty podmorskiej rury klienci w UE zapłacą wyższymi rachunkami za gaz.Zdaniem publicysty, jest jeszcze czas, by wycofać się z tego projektu. Budowa nowego gazociągu z Rosji do Europy będzie tańsza i mniej ryzykowna dla środowiska, jeżeli ułoży się go na lądzie zamiast pod dnem Bałtyku. – Taką propozycję od trzech lat zgłaszają kolejne polskie rządy – akcentuje w “Gazecie Wyborczej” Andrzej Kublik.

interia.pl

Dodaj komentarz

108 calowe monstrum LCD

Co prawda Panasonic zaprezentował już plazmę wielkości 150 cali, ale nie każdy potrzebuje aż takiej przekątnej. Niektórym z nas starczy przecież o wiele skromniejsze 108 cali. Prawda? Jeśli macie chrapkę na taki panel LCD to Sharp ma dla was pewną propozycję.

Podczas technologicznego tygodnia GITEX w Dubaju, Sharp wystartował z modelem LB 1085. Jest to oczywiście 108-calowe monstrum Full HD. Drugą z kolei (po wielkości ma się rozumieć) ciekawostką tego ekranu jest jego (rzekoma) ekologiczność. Ekran został pozbawiony wiatraczków, które nie tylko zmniejszają poziom hałasu i ilość brudu wwiewanego do obudowy, ale i zużycie prądu.

Szkoda tylko, że zostało to zrobione głównie po to by ekran mógł działać 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Przy takich rozmiarach panel i tak musi ciągnąć więcej prądu niż niejedna wieś.

Z technicznych możliwości LB 1085 warto wymienić:

- rozdzielczość 1920 x 1080p (oczywiście),

- kontrast 1200:1 (automatycznie dostosowywany),

- jasność 400 cd/m2,

- kąty widzenia 176 stopni,

- złącza 3 x HDMI, DVI-I.

Wymiary tego “maleństwa? to 238 cm długości i 134 wysokości. Cena nie została podana (zapewne po to, by nie wywołać zawału u zwiedzających targi gości).

INTERIA.pl

Dodaj komentarz

Wydatki studenta to minimum 1000 zł

W najbliższych dniach rusza kolejny rok akademicki. Ile miesięcznie potrzebuje student, aby przeżyć w obcym mieście? Według szacunków GP, którymi objęto najważniejsze ośrodki akademickie w Polsce – kwota waha się od około 890 zł (minimum w Łodzi) do prawie 1,5 tys. zł w stolicy. Są to jednak wyliczenia, zawierające tylko podstawowe wydatki.

Dach nad głową
Student musi gdzieś mieszkać i coś jeść. Z ofert akademików nie mogą jednak skorzystać wszyscy.
- Liczba chętnych do zakwaterowania w domach studenckich Uniwersytetu Wrocławskiego corocznie dwukrotnie przewyższa liczbę miejsc w domach studenckich – podaje Uniwersytet Wrocławski. To samo deklaruje Uniwersytet Jagielloński.
Średnia cena miejsca w pokoju dwuosobowym wynosi ok. 290 zł.
Jeśli student chce mieszkać sam lub wynajmować pokój w mieszkaniu studenckim – cena sięga nawet 1 tys. zł w tym roku akademickim.

Tanio się najeść
Wyżywienie nie jest problemem, nawet jeśli ktoś nie potrafi gotować. Stołówki na uczelniach mają bogatą ofertę. Biorąc cały zestaw obiadowy (zupa, drugie danie, kompot) można zaoszczędzić parę złotych. Cena takiego obiadu to średnio ok. 300 zł miesięcznie. Skorzystać można również z oferty abonamentowej, dzięki czemu ciepły posiłek będzie jeszcze tańszy. Nawet gdy brak uczelnianej jadłodajni – jest alternatywa.
- Politechnika Gdańska nie posiada własnej stołówki, ale obiady można dostać w klubach studenckich – informuje Jarosław Gilewicz, przewodniczący Samorządu Studentów PG. Pozostałe posiłki można przygotować samemu – dobrze gospodarując pieniędzmi, wystarczy około 10 zł dziennie.

Czas wolny
Nie samą nauka żyje student. Kino lub teatr to średnio 23 zł. Na to drugie niewielu może sobie jednak pozwolić, szczególnie w Warszawie, gdzie ceny sięgają nawet 80 zł za bilet. Korzystniej wygląda to w Lublinie czy Bydgoszczy, gdzie takie wyjście kosztuje kolejno 10-20 i 14-18 zł.
Dla niektórych obowiązkowe jest wyjście do klubu studenckiego. Przy założeniu, że wychodzi się raz w tygodniu i wypija około dwóch 0,5 l piw – kosztuje to miesięcznie nawet 72 zł w Warszawie. Nie jest to jednak regułą – wiele zależy charakteru miejsca.
- Cena w klubach studenckich Politechniki Łódzkiej to 3,70-4,50 zł. Drożej jest, gdy chodzi o lokale w Łodzi – ok. 6 zł – tłumaczy Hubert Gęsiarz z Samorządu Studentów Politechniki Łódzkiej.

Gdzie jest najtańszy, a gdzie najdroższy studencki bilet miesięczny ? Jakie wydatki ponadprogramowe musi ponosić student ? Skąd mogą pochodzić środki na pokrycie wydatków ? Jakie stypendia przysługują studentom ?

interia.pl

Dodaj komentarz

ZUS:Zła wiadomość dla emerytów

Emeryci i renciści będą mogli uzyskać nieco mniejsze dodatkowe przychody, bo zmalało przeciętne wynagrodzenie.

Wraz ze spadkiem przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale 2008 r. emeryci i renciści będą mogli mniej dorobić. GUS poinformował, że wynagrodzenie to wyniosło 2951,36 zł. Było więc o 32,62 zł niższe niż w I kwartale.

Od 1 września zmniejszy się kwota przychodu, powyżej której będą zawieszane świadczenia wypłacane wcześniejszym emerytom lub rencistom – wyniesie ona 3836,80 zł. Świadczenia te będą natomiast obniżane, jeśli przychód tych świadczeniobiorców przekroczy 2066 zł. Kwoty te odpowiadają odpowiednio 130 proc. i 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Nie dotyczy to tych emerytów, którzy mają 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni) lub więcej. Spadek w II kwartale przeciętnego wynagrodzenia wpływa też na zmianę innych wskaźników. Przede wszystkim zmniejszy się zasiłek pogrzebowy. Od 1 września br. wyniesie on 5902,72 zł (obecnie 5967,96 zł).

Od września zmieni się też kwota przychodu odpowiadająca 30 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za II kwartał 2008 r., ogłoszonego do celów emerytalnych. Wyniesie ona 885,50 zł. Jest to ważne dla osób, które pobierają rentę socjalną, ponieważ ich dodatkowy przychód nie może przekroczyć tej kwoty.

Dodaj komentarz

KGHM jak … General Electric

Pojawiają się szczątkowe informacje o obszarach, w które zamierza inwestować KGHM. Jedną z nich jest energetyka, przy czym nowość polega na tym, że tym razem ma to być energetyka jądrowa (modny ostatnio temat).

Drugim obszarem, którym może się zainteresować, KGHM jest własne TFI, do którego miedziowy koncern miałby wnieść spółki spoza głównego biznesu. W przypadku KGHM niemal każdy nowy zarząd chce wnieść co. oryginalnego. Tym razem ma to być energetyka jądrowa. Inwestycje w sektor energetyczny ma sens (o ile chodzi o dostęp do energii) i w przypadku KGHM byłby to już czwarty pomysł po budowie elektrowni gazowej z PGNiG, elektrowni węglowej z Tauronem i inwestycji w PAK.

Z pewnością jest to dobry kierunek dla spółki, która jest dużym odbiorcą energii, a dodatkowo wejście w energetykę może być dobrym pomysłem na przyszłość. Z kolei utworzenie TFI ma mniejszy sens, gdyż, je.li chodzi o wniesienie spółek zależnych, to tańszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z istniejącego podmiotu, który mógłby założyć specjalny fundusz zamknięty. Osoba związana z KGHM powiedziała, że spółka powinna być .. jak General Electric, który z powodzeniem działa w różnych branżach.. Pomysł jak najbardziej dobry, ale . były już dwie spółki, które miały takie ambicje. I żadnej już nie ma na giełdzie . (M. Sójka)

DM PKO BP

Dodaj komentarz

Lancer crossover?

Źródła zbliżone do Mitsubishi donoszą, że japoński producent koncentruje się właśnie na nowej wersji wprowadzonego niedawno lancera.

Wiele wskazuje na to, że po sedanie i hatchbacku (wersja sportback) na rynek może też trafić crossover – czyli wersja uterenowiona. Samochód miałby mieć napęd na cztery koła oparty o podzespoły lancera evo IX. Niewykluczone, że pod maskę trafiłby dwulitrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 240 KM. Auto miałoby pojawić się na rynku w 2010 roku.

Dodaj komentarz

500 zł dla matki z dzieckiem

Osoby mające kłopoty z egzekucją należnych alimentów mogą od dzisiaj składać w gminie wnioski o świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego.

Od dzisiaj zaczynają obowiązywać niektóre przepisy ustawy nowelizującej ustawę o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, która wchodzi w życie 30 września 2008 r. (Dz.U. nr 192, poz. 1378). Wprowadzone zmiany odnoszą się do podmiotów prowadzących postępowanie w sprawie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego (FA). Na ich podstawie gminy, które mają odpowiadać za przyznawanie i wypłatę świadczeń, mogą upoważniać ośrodki pomocy społecznej do ich obsługi. Wcześniejsza wersja ustawy nie przewidywała takiej możliwości. Dla przyszłych świadczeniobiorców FA oznacza to, że w miejscu zamieszkania muszą dowiedzieć się, kto będzie odpowiadał za wypłatę pomocy.

- Niektóre gminy na pewno nie będą przekazywać OPS wypłat świadczeń, aby nie zaburzać dotychczasowego rytmu pracy – mówi Irena Smuda, naczelnik wydziału świadczeń społecznych Urzędu Miasta w Zielonej Górze.

W takiej sytuacji tam, gdzie wypłacano zaliczki alimentacyjne, tam też będą wypacane świadczenia z FA.

Także dzisiaj wchodzi w życie rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej w sprawie sposobu i trybu postępowania, sposobu ustalania dochodu oraz wzorów wniosku, zaświadczeń i oświadczeń o ustalenie prawa do świadczeń z funduszu alimentacyjnego z 28 lipca 2008 r. (Dz.U. nr 136, poz. 855). Określa ono m.in., że świadczenie alimentacyjne może być przyznane po złożeniu wniosku, zawierającego dane członków rodziny. Do wniosku trzeba też dołączyć zaświadczenie o wysokości dochodu rodziny, a także zaświadczenie o bezskuteczności egzekucji.

Gminy, które dzisiaj rozpoczynają przyjmowanie wniosków o świadczenia na nowy tzw. okres świadczeniowy (potrwa od października tego roku do września 2009 r.), powinny udostępnić osobom ubiegającym się o pomoc formularze wniosków i zaświadczeń niezbędnych do ich przyznania. Gdy złożony wniosek okaże się nieprawidłowy, gmina wezwie pisemnie do jego poprawienia lub ewentualnego uzupełnienia w ciągu 14 dni.

Złożenie wniosku z kompletem dokumentów w sierpniu gwarantuje wypłatę świadczeń za październik jeszcze w październiku. Jeśli wniosek wpłynie do gminy w okresie wrzesień-październik, świadczenie za październik zostanie wypłacone do 30 listopada. Osoby, które obecnie korzystają z zaliczki, chcąc uniknąć miesięcznej przerwy w otrzymywaniu świadczeń (w październiku) powinny już teraz podjąć starania o świadczenie z FA.

Świadczenie z FA będzie przysługiwać osobie uprawnionej do ukończenia 18 lat, a gdy będzie kontynuować naukę w szkole lub w szkole wyższej, do 25 lat. W przypadku posiadania orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności – bezterminowo. Będzie wypłacane, jeśli miesięczny dochód w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł netto. Jego wysokość wyniesie tyle, co zasądzone alimenty, nie więcej niż 500 zł na jedno dziecko miesięcznie.

500 tys. osób może skorzystać ze świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego

Dodaj komentarz

BIK mówi ze rosną obawy

Biuro Informacji Kredytowej udostępniło bankom w lipcu 2008 roku 1,64 mln raportów kredytowych i monitorujących, czyli o 27,5 proc. więcej niż rok wcześniej – poinformował Departament Marketingu BIK.

W I kwartale 2008 roku sprzedano 4,8 mln raportów, czyli o 52,9 proc. więcej niż rok wcześniej, natomiast w II kwartale 5,14 mln, czyli o 32,8 proc. niż w analogicznym okresie 2007 roku. Łącznie w okresie od stycznia do końca lipca BIK wydał 11,58 mln takich raportów, czyli o 39,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

BIK podało także, że w lipcu 2008 roku wydało bankom 609,5 tys. ocen punktowych klientów indywidualnych, czyli o 40,7 proc. więcej niż rok wcześniej. W I kwartale wydano bankom 1,34 mln takich ocen, czyli o 11,2 proc. więcej niż rok wcześniej, a w II kwartale 1,64 mln, o 39,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2007 roku. Oceny punktowe (ang. scoring) są nadawane osobom fizycznym w celu oceny ich ryzyka kredytowego. Biuro Informacji Kredytowej gromadzi, przetwarza i dystrybuuje dane, w formie raportów kredytowych, o historii kredytowej klientów indywidualnych banków. W 2007 roku BIK udostępnił ponad 15 mln raportów. (interia.pl)

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.