Posts Tagged microsoft

Bill Gates zakłada nową firmę

Bill Gates zakłada firmę bgC3, która będzie się zajmowała koordynowaniem działań byłego szefa Microsoftu.

Współzałożyciel Microsoftu, Bill Gates, zaangażował się w tworzenie nowej firmy. Jak wynika ze zgłoszenia złożonego pod koniec września w amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych, nazywa się ona bgC3 i jest think tankiem.

Według informacji autorów bloga TechFlash i specjalistów od Microsoftu, Todda Bishop i Erica Englemana, firma została założona w marcu 2008 roku pod nazwą Carillon Holdings w Kirkland koło Redmond w stanie Waszyngton. Dziesięć dni po rozstaniu Gatesa z pełnoetatową pracą w Microsofcie pod koniec czerwca firma zmieniła nazwę.Gates nie ma jednak zamiaru tworzyć zwykłej komercyjnej firmy. Przedsiębiorstwo ma się raczej zajmowała koordynowaniem działań byłego szefa firmy z Redmond. Ostatecznie przecież założyciel Microsoftu jest wciąż jeszcze prezesem koncernu software’owego, a poza tym wspólnie ze swoją żoną prowadzi fundację charytatywną, na której teraz zamierza się skoncentrować. Pomysły rozwijane w ramach bg3C mogą przysłużyć się zarówno koncernowi, jaki i Fundacji Billa i Melindy Gatesów – pisze Bishop i Engelman.Litery “bg” w nazwie firmy oznaczają inicjały jej założyciela, “C” – catalyst, czyli katalizator albo akcelerator. Numer 3 oznacza trzecie miejsce po Microsofcie i fundacji. Jak wynika z listu firmy do władz samorządowych w Kirkland, siedziba firmy dysponuje miejscem dla najwyżej 60 osób. Przed bgC3 Gates zakładał inne firmy, takie jak Watermark Estate Management Services LLC, która zajmuje się sprawami jego i jego rodziny, a także Cascade Investments LLC, zajmujące się jego finansami.

interia.pl

Dodaj komentarz

Windows 7 prosto z Kalifornii

Windows 7, następca Visty, będzie nosił nazwę… Windows 7. Microsoft planuje pokazać światu swój kolejny system operacyjny podczas Professional Developer Conference w Los Angeles. Wraz z nim zobaczymy szereg innych nowości.

Od kilku miesięcy internet huczy od plotek dotyczących kolejnego systemu operacyjnego Windows. Jak będzie wyglądać następca Visty? Czy możemy liczyć na zupełnie świeże funkcjonalności? I co z tym wszystkim ma wspólnego Cloud Computing (zdalny dostęp do oprogramowania przy pomocy internetu? Na razie znamy już oficjalną nazwę systemu – Windows 7.”To siódma edycja Windowsa, stąd i “Windows 7″ – tłumaczy na swoim blogu bez owijania w bawełnę Mike Nash, wiceprezes Microsoftu ds. zarządzania produktami. “Przez ostatnie lata stosowaliśmy różne podejścia w temacie nazw Windowsa” – opisuje etymologię terminu Windows 7 Nash. “Używaliśmy cyfr (Windows 3.11), dat (Windows 98) i “inspirujących” określeń, takich jak Windows XP czy Windows Vista” – dodając. Teraz jednak przyszła pora na nazwę zawierającą informację o numerze wersji. Bez zbędnej filozofii.
Resztę tajemnic rozwieje konferencja dla deweloperów Professional Developer Conference (PDC), która odbędzie się w Los Angeles między 27 a 30 października. Wtedy oczy całego świata technologii będą zwrócone w stronę nowości Microsoftu.

Głowa w chmurach
- PDC to przyszłość. To prezentacja tego, co pojawi się, jako produkt za 2-3 lata. Na miejscu pojawiają się pracownicy Microsoft, nieuczestniczący w innych konferencjach. Atmosfera nie do powtórzenia – pisze o konferencji Professional Developer Conference na swoim blogu Tadeusz Golonka, twórca marki CDN, sędzia w konkursie Imagine Cup oraz jeden z microsoft regional Natomiast zdalne korzystanie z systemu operacyjnego przy pomocy internetu będzie prawdopodobnie główną funkcją Windows Cloud (określanego także jako Windows Strata, od stratosfery). Ten system powstały z myślą o profesjonalistach powinien bazować na strukturze Windows Server 2008. Zapewne będzie to coś zupełnie innego niż Windows 7.

Nadchodzący system będzie posiadać nowe rozwiązania w zakresie georeplikacji (lepszy dostęp do internetowych baz danych niezależnie od lokalizacji na świecie) oraz zarządzania rozproszoną platformą systemową (m.in. łatwiejsze znajdywanie i eliminowanie błędów w strukturach sieciowych). Najważniejszy w przypadku Cloud Computing jest fakt, że wszystkie potrzebne operacje systemowe są wykonywane w centrum obliczeniowym dostawcy.

Made in California Jeszcze w czerwcu, podczas imprezy TechEd US 2008, Bill Gates uchylił rąbka tajemnicy dotyczącego Oslo – nowej platformy programistycznej. Wtedy także współzałożyciel Microsoftu obiecał, że więcej informacji zostanie ujawnionych podczas PDC. W Oslo wejdzie m.in. język oprogramowania M oraz graficzne narzędzie wykonawcze Quadrant.

Professional Developer Conference odbywa się co 2-3 lata od 1992 roku. W poprzednich latach podczas tej kalifornijskiej imprezy zaprezentowano m.in. pierwszą wersję Windows 95 (wtedy jeszcze pod nazwą kodową “Chicago”), zorganizowano premierę Internet Explorer 5.5 oraz oddano do użytku Windows XP. – Zanim PDC dobiegnie końca, nikt na rynku nie będzie dysponował taką liczbą usług związanych z Cloud Computing, co Microsoft – podsumował konferencję w Los Angeles Steve Ballmer, dyrektor zarządzający giganta z Redmond. Czego jeszcze możemy się spodziewać? Odpowiedź za kilkanaście dni.

Portal INTERIA.PL będzie obecny na miejscu – wszystkie informacje z Professional Developer Conference będą do znalezienia w naszym Raporcie Specjalnym.

INTERIA.PL

Dodaj komentarz

Wojna o myszkę

Microsoft zaskarżył amerykańskiej Komisji ds. Handlu Międzynarodowego firmę Primax Electronics za naruszenie jego patentów. Od dwóch lat Microsoft próbował rozwiązać polubownie spór, ale w wyniku “prowadzących do nikąd rozmów” sprawa skończyła się w sądze.

Microsoft oskarża producenta myszy za naruszenie siedmiu patentów dotyczących dwóch technologii wykorzystywanych w myszkach komputerowych. Pierwsza z nich, znana jako U2, pozwala podłączyć mysz równocześnie do portów USB oraz PS/2 i automatycznie wykryć, który port jest używany. Druga natomiast, TiltWheel, związana jest z poruszaniem przyciskiem (scrollem) na boki i jego płynną reakcją na przewijanie o różnej prędkości.

Jest to dość nietypowa sprawa, biorąc pod uwagę fakt, że to z reguły Microsoft bywa często pozywany do sądu, sam zaś nie kwapi się dochodzić swoich praw w sądzie, szczególnie jeżeli chodzi o sprzęt komputerowy, a nie oprogramowanie. (interia.pl)

Dodaj komentarz

Microsoft radzi, jak podrasować Vistę

W dokumencie w postaci pliku PDF i XPS Microsoft przedstawia kilka znanych od dawna sztuczek, które mogą wpłynąć na prędkość działania Windows Visty.

I tak na przykład użytkownik może wyłączyć uruchamianie się przy starcie różnych programów i usług – ten trik, który działa również w starszych wersjach Windows, jest bodajże jedynym przynoszącym jakieś mierzalne efekty pod względem przyspieszenia działania systemu. Za to wyłączenie efektów wizualnych poprawy prędkości Windows nie przynosi. W dokumencie znajduje się znana porada, której jednak zastosować pod Vistą się nie da: komputer może pracować szybciej, jeżeli wieczorem nie wyłączymy, a jedynie uśpimy system.

Inne wskazówki wymienione w poradniku rzeczywiście działają, ale niezwykle sporadycznie, np. aktywowanie Readyboost (zastosowanie pamięci USB jako dodatkowego cache’u) albo defragmentacja dysku twardego.

Dokument jest następnym elementem kampanii marketingowej, za pomocą której Microsoft próbuje poprawić zły wizerunek Visty. Wcześniej w ramach tej samej kampanii pojawiło się kilka dokumentów “whitepaper”. Były one poświęcone zastosowaniu systemu w firmach albo porównywały funkcje systemowe.

Można w nich jednak było znaleźć tylko oklepane hasła (“Bezpieczniej!”, “Szybciej!”, “Stabilniej!”, “Nowocześniej!”) – a do tego nie wszystkie firmy przyjęły je zgodnie z życzeniem Microsoftu: Intel i Daimler już wycofały się ze stosowania systemu.

Całkiem niedawno pojawiła się w internecie strona poświęcona eksperymentowi Mojave. Użytkownicy komputerów, którzy do tej pory nie znali Visty, ale mieli do niej negatywny stosunek, entuzjastycznie przyjęli film wideo prezentujący nową wersję systemu Windows o kryptonimie Mojave. Tak naprawdę był to zmodyfikowany systemem Windows Vista.(interia.pl)

Dodaj komentarz

NATO na Open Document Format

Mając na uwadze zwiększenie interoperacyjności, NATO wprowadziło certyfikowany przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną (ISO) Open Document Format na swoją listę oficjalnych standardów.

W wytycznych transatlantyckiego paktu obronnego ODF został zapisany jako norma o numerze 26300 obok innych standardów, takich jak Rich Text Format (RTF), eXtensible Markup Language (XML) czy też formaty Office XP jako specyfikacja do wymiany danych.

W wykazie brakuje za to normy bezpośrednio konkurencyjnej wobec ODF, promowanego przez Microsoft formatu OOXML, którego proces certyfikacyjny ISO znalazł się obecnie w ogniu krytyki. Zdaniem obserwatorów dla włączenia ODF przyczyniło się szczególnie holenderskie Ministerstwo Obrony. Holendrzy sami w administracji bardzo mocno stawiają na otwarte standardy i oprogramowanie otwartoźródłowe.

Jan Wildeboer, ewangelista Open Source pracujący dla europejskiego Red Hata, w rozmowie z heise online ocenił zaakceptowanie ODF przez NATO jako “dobry znak” i “kolejny krok w kierunku naprawdę otwartego rynku, na którym rozwiązania komercyjne i oprogramowanie Open Source współegzystują na równych prawach”. Jak uważa Wildeboer otwarte standardy są jedyną drogą w kierunku rozwiązania problemów interoperacyjności i uniknięcia uzależnienia od jednego producenta.

Wildeboer z uznaniem wyraził się również o nowym projekcie European Interoperability Framework (EIF) Komisji Europejskiej, który zbliża administrację publiczną do użytkowania otwartych standardów, wolnych od opłat licencyjnych wynikających z dotyczących ich praw patentowych.

Dodaj komentarz