Posts Tagged kaukaz

Ropa już o 50 proc. tańsza!

Ropa naftowa nadal tanieje na rynkach paliw i jest obecnie już o ponad 50 procent tańsza od lipcowego rekordu w Nowym Jorku, gdy za baryłkę płacono 147,27 USD – podają maklerzy.

Powodem dalszych spadków notowań surowca jest pogorszenie się nastrojów na giełdach akcji i mocne zniżki indeksów wywołane obawami o globalne spowolnienie gospodarcze. Baryłka lekkiej ropy WTI kosztuje w czwartek rano na NYMEX w Nowym Jorku w handlu elektronicznym już tylko 72,10 USD, po spadku ceny o 2,44 USD, czyli 3,3 proc.

To najniższa cena WTI od 29 sierpnia 2007 r. W środę ropa staniała o ponad 4 USD, czyli 5,2 proc., do 74,54 USD/b na zamknięciu handlu. Rok do roku ceny ropy są już niższe o 18 proc.OPEC tnie prognozy na ropę w 2009 roku

Przedstawiciele OPEC, czyli Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową, obniżyli po raz kolejny prognozy popytu na ropę w 2009 roku. Grupa 13 państw obniżyła prognozę średniego zużycia ropy w przyszłym roku o 450.000 baryłek, lub 0,5 proc., do 87,21 mln baryłek dziennie. Jednocześnie OPEC obniżył prognozy średniego zużycia ropy pochodzącej z krajów kartelu o 190.000 baryłek, lub 0,6 proc., do 31,14 mln baryłek dziennie w 2009 roku. OPEC wyraża obawy, iż najgorszy kryzys finansowy od lat 30. XX wieku doprowadzi do globalnej recesji, co odbije się negatywnie na popycie na ropę. 18 listopada odbędzie się nadzwyczajne spotkanie państw OPEC. Obserwatorzy spodziewają się decyzji o zmniejszeniu wydobycia ropy o 500.000 baryłek dziennie.

INTERIA.PL

Dodaj komentarz

Ławrow: Polska popełniła błąd

Rosji nie podobała się reakcja Polski na konflikt na Kaukazie – powiedział w specjalnym wywiadzie udzielonym TVP Info Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji. Dodał też, że Polska decydując się na tarczę antyrakietową popełniła błąd.

Ławrowszukaj w wywiadzie wyemitowanym w programie “Minął dzień” w poniedziałkowy wieczór w TVP Info nie ukrywał, że Moskwie nie podoba się postępowanie Polski w trakcie konfliktu na Kaukazie.

* “UE odpowiedzialna za działania Gruzji”

UE wzięła na siebie rolę głównego gwaranta niestosowania siły przez Gruzję przeciwko Osetii Płd. i Abchazji – oświadczył szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. więcej »

- Żałujemy, że Polska wraz z trzema krajami bałtyckimi zajęła takie stanowisko w sprawie Gruzji, że nazwała rosyjską politykę “imperialną” i użyła twardych słów – powiedział TVP Info.
czytaj dalej

Podkreślił jednak, że Moskwa nie szuka zemsty. – Po prostu uważamy – jak każde państwo w podobnej sytuacji – że ocena Polski jest niesprawiedliwa i nie opiera się na faktach – zaznaczył szef rosyjskiego MSZ. – Nie będziemy za to nikogo karać. To przecież nas raczej chcą karać – mówił Ławrow komentując propozycje nałożenia na Moskwę sankcji przez UE. – Ten plan nie został jednak poparty przez Europę, to świadczy o tym, że wygrał zdrowy rozsądek – dodał Ławrow.

Ławrow zaznaczył, że Rosja chce się wycofać z Gruzji, ale stawia konkretne warunki.

- Chcemy jak najszybciej przekazać kontrolę nad strefami bezpieczeństwa wokół Południowej Osetii i Abchazji w ręce przedstawicieli międzynarodowych, w tym także w ręce UE. Ale będzie to dopiero możliwe, jeśli plan uzgodniony przez prezydentów Miedwiediewa i Sarkozy’ego będzie zrealizowany, jak międzynarodowe siły zostaną rozmieszczone wokół tych republik i będą mogły zagwarantować, że Gruzja nie powtórzy swojej agresji. Wtedy na pewno wycofamy się – wyjaśniał Ławrow.

Nie ukrywał też, że Rosja jest niechętna członkostwu Gruzji w NATO. – Jeśli teraz Gruzja będzie przyjęta do Sojuszu, będzie to jednoznacznie oznaczać, że NATO jest agresorem – zaznaczył.

Szef rosyjskiej dyplomacji przekonywał, że Moskwa nie zamierza zakręcać kurka z gazem krajom, które krytykują jej postępowanie na Kaukazie.

- Będziemy sprzedawać i ropę, i gaz, i inne bogactwa naturalne wszystkim tym krajom, które chcą je kupować – mówił Ławrow. Dodał, że Europa ma prawo niepokoić się o bezpieczeństwo energetyczne, ale nie ze strony Rosji. – Nie ma jednego dowodu na to, że nie wywiązaliśmy się choć z jednego kontraktu – podkreślił. – Niech Europa wybiera dowolne źródła dostaw, ale i tak wyliczenia wskazują, że ropa z Rosji będzie potrzebna. I to coraz bardziej – przyznał.

Podkreślił, że kwestia dywersyfikacji dostaw energii nie jest nowa i była wielokrotnie podnoszona na długo przed konfliktem rosyjsko-gruzińskim. Dodał, że sama Rosja ma dywersyfikację uwzględnioną w swoich długofalowych planach. I wyliczył różne międzynarodowe inwestycje, także z udziałem Polski, które Moskwa realizuje. – Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni – zapewnił. – Nie traktujemy tych kwestii na zasadzie “albo jesteście z nami, albo jesteście przeciwko nam”. Tak robi inne duże państwo… – zaznaczył.

Ławrow skomentował też w rozmowie z TVP Info kwestię zgody Warszawy na instalację amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce, a szczególnie to, że tę decyzję wiąże się z wybuchem konfliktu na Kaukazie.

- Czy to jest zemsta na nas za to, że obroniliśmy Południowych Osetyjczyków przed gruzińskim atakiem? Nie jest to szlachetne podejście – mówił. Dodał, że uważa naszą decyzję za błąd, ale mimo to, Moskwa nie zamierza wtrącać się do polskiej polityki. – Polska ma swój rząd, swój parlament, swoje procedury – podkreślał.

Przekonywał też, że ktoś podsyca antyrosyjskie nastroje. – Jeżeli polskie kierownictwo podejmuje decyzje na podstawie jakichś paranoi, na podstawie zupełnie wymyślonych zagrożeń, to ja nic na to nie poradzę – tłumaczył. – Jak słyszę komentarze, że teraz po Gruzji będzie Ukraina, Mołdawia, to świadczy to o chorej wyobraźni. Jest wiele osób, które chciałyby na sytuacji z Gruzją rozegrać antyrosyjskie cele – mówił.

interia.pl

Dodaj komentarz

Dziennikarze zamordowani w Rosji

W rosyjskim Dagestanie na Północnym Kaukazie zabity został znany miejscowy dziennikarz Abdulla Aliszajew – podała dziś milicja w Machaczkale.

Nieznani sprawcy zaatakowali dziennikarza we wtorek wieczorem, zadając mu szereg ciosów nożem w głowę i korpus. Mimo operacji, przeprowadzonej w nocy w miejscowym szpitalu, Aliszajew zmarł.

Jest on już drugim dziennikarzem, jaki zginął w ostatnich dniach na południu Rosji. W niedzielę w Inguszetii zastrzelony został opozycyjny dziennikarz Magomed Jewłojew, właściciel strony internetowej krytykującej prokremlowskie władze Inguszetii. Według miejscowych władz, jego śmierć była wypadkiem, do którego doszło, gdy próbował wyrwać broń milicjantowi. Sympatycy Jewłojewa i obrońcy praw człowieka odrzucają taką wersję wydarzeń. Milicja w inguskim Nazraniu rozpędziła pałkami we wtorek antyrządowy protest po śmierci Jewłojewa. interia.pl

Dodaj komentarz

Premier u prezydenta – każdy chce być szefem

Premier Donald Tusk przybył rano do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie na spotkanie z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Prezydent i premier mają uzgodnić wspólne stanowisko przed poniedziałkowym szczytem Unii Europejskiej poświęconym sytuacji w Gruzji. Na posiedzenie Rady Europejskiej wybiera się zarówno prezydent, jak i premier.

Tymczasem jak powiedział dziś szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak, to Donald Tuskszukaj będzie szefem polskiej delegacji na poniedziałkowy szczyt UE i to on będzie przedstawiał nasze stanowisko na spotkaniu przywódców Unii.Na tę Radę Europejską jedzie pan premier Tusk i minister spraw zagranicznych, szefem delegacji jest pan premier Tusk i on będzie wyrażał polskie stanowisko – oświadczył Nowak.

W czwartek wiceszef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki mówił, że przewodniczącym polskiej delegacji na szczyt UE będzie “z urzędu” prezydent.

- Pan premier ma do przedstawienia na forum Rady Europejskiej bardzo konkretny plan dla Gruzji, reakcji na politykę rosyjską. Tam nie ma czasu na płomienne wystąpienia – powiedział szef gabinetu politycznego premiera.

Za spór jaki powstał wokół wyjazdu polskiej delegacji na szczyt Nowak obarczył Kancelarię Prezydenta. Jak ocenił, konflikt ten ośmiesza Polskę i kompromituje nasze instytucje władzy.

Nowak zaznaczył, że zgodnie z porządkiem konstytucyjnym politykę zagraniczną prowadzi rząd, a prezydent w przypadku podejmowania jakichś inicjatyw winien współdziałać z rządem.

Szef gabinetu politycznego premiera ujawnił co zawiera wysłany już do Brukseli tzw. non-paper, czyli rządowe stanowisko na szczyt. Jak zaznaczył jest on “ostry w tonie”. Jego założenia – według Nowaka – zna Lech Kaczyński.

Nasza propozycja – mówił – opiera się na trzech filarach: zdecydowanej postawie wobec Rosji, żądania natychmiastowego wypełnienia sześciu punktów planu Sarkozy-Miedwiediew oraz pomocy humanitarnej, gospodarczej i politycznej dla Gruzji. – Trzeba odbudować Gruzję – zaznaczył polityk.

W dokumencie nie ma mowy o sankcjach dla Rosji. Jednak Nowak zapewnił, że nasz głos na Radzie Europejskiej będzie “ostry i żądający wypełnienia pewnych zobowiązań”. Jeżeli to nie poskutkuje – dodał – Warszawa będzie żądała od UE przeglądu m.in. wspólnej polityki energetycznej.

Polityk zapewnił, że Polska będzie adwokatem Gruzji.

interia.pl

Dodaj komentarz

“Dziękujemy Rosji. Chcemy niepodległości”

Prezydent Osetii Południowej Eduard Kokojty zaapelował do Rosji o uznanie niepodległości tej separatystycznej republiki gruzińskiej.

Z wezwaniem tym wystąpił podczas wiecu z udziałem 1000 osób w południowoosetyjskiej stolicy Cchinwali.

- Zasłużyliśmy na to, by żyć w wolnej republice – oświadczył Kokojty. Potępił następnie “ludobójstwo”, jakiego ofiarą padł według niego naród Osetii Południowej.

- Nie tylko Gruzja jest za to odpowiedzialna. Także Ukraina i Stany Zjednoczone powinny zostać osądzone za ludobójstwo – podkreślił. – Dziękujemy państwu rosyjskiemu – dodał Kokojty.

- Mogę was zapewnić, że to będzie ostatnia taka tragedia na naszym terytorium – powiedział zebranym.

Abchazja też chce być niepodległa

Także Abchazja, inna separatystyczna republika Gruzji, zaapelowała dziś do Rosji o uznanie jej niepodległości. Z wezwaniem tym wystąpiono podczas “kongresu narodowego” z udziałem kilkudziesięciu tysięcy osób na centralnym placu abchaskiej stolicy Suchumi.

- Zwracamy się do prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, do Rady Federacji (wyższej izby rosyjskiego parlamentu) i Dumy (niższej izby) Federacji Rosyjskiej o uznanie naszej niepodległości – powiedział jeden z uczestników “kongresu”, odczytując deklarację.

Tysiące osób zebranych na “kongresie”, który jest tradycyjnym zgromadzeniem abchaskim z udziałem m.in. przedstawicieli partii politycznych, podniosły następnie rękę na znak poparcia apelu.

Prezydent Abchazji Siergiej Bagapsz dzień wcześniej w apelu zatwierdzonym przez parlament abchaski wezwał Rosję i świat o uznanie niepodległości tego regionu Gruzji.

W środę Rada Federacji ogłosiła, że w poniedziałek rozpatrzy na sesji nadzwyczajnej apele o uznanie Abchazji i Osetii Południowej, zaś przewodniczący wyższej izby parlamentu Siergiej Mironow powiedział, że jest ona “gotowa uznać niepodległy status” obu regionów.

Także Duma poinformowała, że może rozpatrzyć tę sprawę w poniedziałek.

- Abchazja zasługuje na to, by zostać uznaną tak samo jak Osetia Południowa – oświadczył w czwartek Bagapsz w wystąpieniu transmitowanym w rosyjskim kanale Wiesti-24. – Najbardziej liczy się dla nas stanowisko Rosji.

INTERIA.PL

Dodaj komentarz

Walki na wielką skalę w Gruzji

Gruzińskie MSW poinformowało w czwartek, że w Osetii Południowej toczą się walki na wielką skalę. W walkach tych trzej Gruzini zostali ranni i został zniszczony ich pojazd opancerzony.

- Walki na wielką skalę toczą się obecnie w pobliżu wioski Awnewi kontrolowanej przez stronę gruzińską. Pojazd opancerzony sił gruzińskich został zniszczony przed separatystów południowoosetyjskich i trzech żołnierzy gruzińskich zostało rannych – poinformował rzecznik prasowy MSW Szota Utiaszwili.

Reporter agencji Reutera słyszał w pobliżu Awnewi eksplozje i strzelaninę. Według władz Osetii Płd. w nocy ze środy na czwartek w gruzińskim ostrzale Cchinwali, stolicy separatystycznej republiki, około 20 osób zostało rannych.

Ataki z użyciem ciężkiej artylerii pochodziły z kontrolowanego przez Gruzję terytorium – powiedziała rzeczniczka rządu separatystycznej republiki Irina Gagłojewa.

Większość terytorium Osetii Płd. jest od wczesnych lat 90. pod kontrolą nieuznawanego przez społeczność międzynarodową separatystycznego rządu.

Napięcie w regionie niedawno się wzmogło, potęgując obawy co do wybuchu wojny na pełną skalę.

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili powiedział w czwartek, że jego kraj nie chce wojny z Osetią Płd.

- Konfrontacja nie leży w interesie Gruzji i mam nadzieję a nawet jestem pewien, że kontynuacja konfrontacji nie leży także w interesie Rosji. Powinniśmy wszyscy zatrzymać to szaleństwo – powiedział dziennikarzom w mieście Gori.

�r�d�o informacji: INTERIA.PL/PAP

Dodaj komentarz