Posts Tagged gadzęty
listopad 6, 2008 @ 3:01 pm
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, informatyka, nowinki techniczne, prototyp, usa, USB, USB 3.0, zapowiedzi
Już za niespełna dwa tygodnie zaprezentowana zostanie specyfikacja standardu USB 3.0. W porównaniu do swego poprzednika zapewni możliwość dziesięciokrotnie szybszego przesyłania danych.
17 listopada w kalifornijskim mieście San Jose odbędzie się konferencja SuperSpeed USB Developers Conference. Podczas imprezy zorganizowanej przez USB Implementers Forum zaprezentowana zostanie długo oczekiwana specyfikacja standardu USB 3.0, określanego także mianem SuperSpeed USB. Jest ona zwieńczeniem prac, w których udział brali przedstawiciele takich firm jak Intel, HP, Microsoft, NEC Corporation i Texas Instruments.
USB 3.0 (SuperSpeed) będzie zgodne ze wcześniejszymi wersjami tego standardu. Zapewni możliwość przesyłania danych z prędkością do 4,8 gigabita na sekundę (600 MB/s). Dla przypomnienia warto dodać, że USB 2.0 (Hi-Speed) zapewnia przepustowość na poziomie do 480 megabitów na sekundę (60 MB/s), a dla USB 1.1 (Full Speed) maksymalna prędkość transmisji wynosi 12 megabitów na sekundę (1,5 MB/s).
Z dużej szybkości transmisji oferowanej przez USB 3.0 będzie można korzystać po zastosowaniu nowego okablowania. Składa się ono z przewodów koniecznych dla zachowania zgodności ze starszymi wersjami USB oraz ze światłowodów.
interia.pl
Bezpośredni odnośnik
październik 21, 2008 @ 4:58 pm
· Zamieszczone w kategoriach Uncategorized ·Otagowane 108 cali, biznnes, elektronika, full-hd, gadzęty, nowe technologie, pieniądze, rynek, telewizory LCD
Co prawda Panasonic zaprezentował już plazmę wielkości 150 cali, ale nie każdy potrzebuje aż takiej przekątnej. Niektórym z nas starczy przecież o wiele skromniejsze 108 cali. Prawda? Jeśli macie chrapkę na taki panel LCD to Sharp ma dla was pewną propozycję.
Podczas technologicznego tygodnia GITEX w Dubaju, Sharp wystartował z modelem LB 1085. Jest to oczywiście 108-calowe monstrum Full HD. Drugą z kolei (po wielkości ma się rozumieć) ciekawostką tego ekranu jest jego (rzekoma) ekologiczność. Ekran został pozbawiony wiatraczków, które nie tylko zmniejszają poziom hałasu i ilość brudu wwiewanego do obudowy, ale i zużycie prądu.
Szkoda tylko, że zostało to zrobione głównie po to by ekran mógł działać 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Przy takich rozmiarach panel i tak musi ciągnąć więcej prądu niż niejedna wieś.
Z technicznych możliwości LB 1085 warto wymienić:
- rozdzielczość 1920 x 1080p (oczywiście),
- kontrast 1200:1 (automatycznie dostosowywany),
- jasność 400 cd/m2,
- kąty widzenia 176 stopni,
- złącza 3 x HDMI, DVI-I.
Wymiary tego “maleństwa? to 238 cm długości i 134 wysokości. Cena nie została podana (zapewne po to, by nie wywołać zawału u zwiedzających targi gości).
INTERIA.pl
Bezpośredni odnośnik
październik 15, 2008 @ 11:32 am
· Zamieszczone w kategoriach Uncategorized ·Otagowane gadzęty, microsoft, rozwój cywilizacji, systemy operacyjne, technologie, windows, Windows 7, Windows Vista, Windows XP, XXI wiek, zapowiedzi
Windows 7, następca Visty, będzie nosił nazwę… Windows 7. Microsoft planuje pokazać światu swój kolejny system operacyjny podczas Professional Developer Conference w Los Angeles. Wraz z nim zobaczymy szereg innych nowości.
Od kilku miesięcy internet huczy od plotek dotyczących kolejnego systemu operacyjnego Windows. Jak będzie wyglądać następca Visty? Czy możemy liczyć na zupełnie świeże funkcjonalności? I co z tym wszystkim ma wspólnego Cloud Computing (zdalny dostęp do oprogramowania przy pomocy internetu? Na razie znamy już oficjalną nazwę systemu – Windows 7.”To siódma edycja Windowsa, stąd i “Windows 7″ – tłumaczy na swoim blogu bez owijania w bawełnę Mike Nash, wiceprezes Microsoftu ds. zarządzania produktami. “Przez ostatnie lata stosowaliśmy różne podejścia w temacie nazw Windowsa” – opisuje etymologię terminu Windows 7 Nash. “Używaliśmy cyfr (Windows 3.11), dat (Windows 98) i “inspirujących” określeń, takich jak Windows XP czy Windows Vista” – dodając. Teraz jednak przyszła pora na nazwę zawierającą informację o numerze wersji. Bez zbędnej filozofii.
Resztę tajemnic rozwieje konferencja dla deweloperów Professional Developer Conference (PDC), która odbędzie się w Los Angeles między 27 a 30 października. Wtedy oczy całego świata technologii będą zwrócone w stronę nowości Microsoftu.
Głowa w chmurach
- PDC to przyszłość. To prezentacja tego, co pojawi się, jako produkt za 2-3 lata. Na miejscu pojawiają się pracownicy Microsoft, nieuczestniczący w innych konferencjach. Atmosfera nie do powtórzenia – pisze o konferencji Professional Developer Conference na swoim blogu Tadeusz Golonka, twórca marki CDN, sędzia w konkursie Imagine Cup oraz jeden z microsoft regional Natomiast zdalne korzystanie z systemu operacyjnego przy pomocy internetu będzie prawdopodobnie główną funkcją Windows Cloud (określanego także jako Windows Strata, od stratosfery). Ten system powstały z myślą o profesjonalistach powinien bazować na strukturze Windows Server 2008. Zapewne będzie to coś zupełnie innego niż Windows 7.
Nadchodzący system będzie posiadać nowe rozwiązania w zakresie georeplikacji (lepszy dostęp do internetowych baz danych niezależnie od lokalizacji na świecie) oraz zarządzania rozproszoną platformą systemową (m.in. łatwiejsze znajdywanie i eliminowanie błędów w strukturach sieciowych). Najważniejszy w przypadku Cloud Computing jest fakt, że wszystkie potrzebne operacje systemowe są wykonywane w centrum obliczeniowym dostawcy.
Made in California Jeszcze w czerwcu, podczas imprezy TechEd US 2008, Bill Gates uchylił rąbka tajemnicy dotyczącego Oslo – nowej platformy programistycznej. Wtedy także współzałożyciel Microsoftu obiecał, że więcej informacji zostanie ujawnionych podczas PDC. W Oslo wejdzie m.in. język oprogramowania M oraz graficzne narzędzie wykonawcze Quadrant.
Professional Developer Conference odbywa się co 2-3 lata od 1992 roku. W poprzednich latach podczas tej kalifornijskiej imprezy zaprezentowano m.in. pierwszą wersję Windows 95 (wtedy jeszcze pod nazwą kodową “Chicago”), zorganizowano premierę Internet Explorer 5.5 oraz oddano do użytku Windows XP. – Zanim PDC dobiegnie końca, nikt na rynku nie będzie dysponował taką liczbą usług związanych z Cloud Computing, co Microsoft – podsumował konferencję w Los Angeles Steve Ballmer, dyrektor zarządzający giganta z Redmond. Czego jeszcze możemy się spodziewać? Odpowiedź za kilkanaście dni.
Portal INTERIA.PL będzie obecny na miejscu – wszystkie informacje z Professional Developer Conference będą do znalezienia w naszym Raporcie Specjalnym.
INTERIA.PL
Bezpośredni odnośnik
wrzesień 17, 2008 @ 9:04 am
· Zamieszczone w kategoriach Uncategorized ·Otagowane gadzęty, rozrywka, sprzedaż, rankingi, iPhone, gadżety 2008, "Stuff", Wii, Nintendo, PlayStation 3, plebiscyty, konkursy, gracze, klienci, konsumenci
iPhone firmy Apple wygrał z konsolami do gier i najnowocześniejszymi komputerami w rankingu na najpopularniejszy gadżet ubiegłego roku, przeprowadzonym przez miesięcznik dla mężczyzn “Stuff”, wychodzący w W.Brytanii i USA.
Płaski telefon z dotykowym ekranem, łączący w sobie funkcje telefonu, odtwarzacza muzyki i filmów, pojawił się w Wielkiej Brytanii w listopadzie ubiegłego roku.
W tegorocznym rankingu iPhone wygrał z równie pożądanymi konsolami do gier wideo – PlayStation 3 firmy Sony, Xbox 360 firmy Microsoft oraz Wii Fit firmy Nintendo.
W pierwszej dziesiątce znalazły się również: laptop Asus Eee PC oraz system nagłaśniający B&M Zeppelin przypominający swoim wyglądem nadmuchany balon.
Gadżety do rankingu wybrali pracownicy magazynu “Stuff”, umieszczając na liście absolutnie najlepsze w swojej dziedzinie produkty. Zainteresowani mogli oddać głosy na stronie internetowej pisma.
interia.pl
Bezpośredni odnośnik
wrzesień 3, 2008 @ 6:46 am
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, Google, internet, nowinki, premiery, przeglądarka, przeglądarka internetowa, web, www
ma z Mountain View stworzyła już wiele bardzo ciekawych aplkikacji, które zdobyły uznanie wśród użytkowników. Tym razem, Google pracuje nad przeglądarką internetową.
Google Chrome, bo taką właśnie nazwą ma przyjąć przeglądarka ze stajni Google, ma być przede wszystkim szybka w działaniu, w tym jeśli chodzi o renderowanie skryptów JavaScript, głownie za sprawą silnika webKit – freameworka wykorzystywanego w Safari i iPhone.
Powinna zarazem być elastyczna i nie wykonywać więcej niż jednej rzeczy równocześnie, a także prezentować bardziej inteligentny mechanizm zarządzania pamięcią, z kolei w przypadku wystąpienia awarii, jej pojawienie nie powinno powodować całkowitego zawieszenia przeglądarki.Według Google, wszystkie karty znajdować się będą u góry okna, nie zaś jak ma to miejsce w przypadku Firefoksa, czy Internet Explorera, gdzie umiejscowione są one tuż nad paskiem narzędzi nawigacyjnych.
Wbudowany pasek nawigacji, oferować ma bezpośredni dostęp do najczęściej odwiedzanych witryn, na wzór szybkiego wybierania z Opery. Chrome ma także posiadać wsparcie dla rozwiązania Gears, pozwalającego na pracę z aplikacją bez konieczności aktywnego połączenia z internetem. Ma w niej się również znaleźć tryb prywatności, wraz z mechanizmem walki ze złośliwym oprogramowaniem.
Cały projekt ma być licencjonowany na zasadach Open Source. W chwili obecnej nie wiadomo kiedy pojawi się pierwsza testowa wersja przeglądarki. Firma powinna ją przedstawić już dzisiaj.
interia.pl
Bezpośredni odnośnik
sierpień 22, 2008 @ 4:37 pm
· Zamieszczone w kategoriach Uncategorized ·Otagowane auta, bajery, gadzęty, motoryzacja, pojazdy mechaniczne, sportowe auta, tuning
ABT Sportsline to niemiecka firma tuningowa, która od 25 lat specjalizuje się w samochodach Audi i Volkswagena.
Najnowsze auto przygotowane przez tę firmę oparto na audi Q5. Zmiany objęły zarówno stylizację, jak i mechanikę.
Samochód otrzymał nowy zderzak o bardziej agresywnym wyglądzie, tylny dyfuzor, nakładki na progi i spojler nad tylną szybą. Nie mogło się obejść, bez dużych, 20-calowych kół.Jednak modyfikacje stylistyczne to nie wszystko. ABT przygotowało kilka pakietów zwiększających moc. 170-konne 2.0 TDI otrzymuje 20 KM więcej, natomiast 240-konny 3.0 TDI – aż 70 KM więcej. Warto zwrócić również uwagę na moment obrotowy, który w wypadku tej jednostki napędowej wzrasta do niebagatelnych 610 Nm.
Znajdą coś dla siebie również zwolennicy silników benzynowych. Dwulitrowy silnik TFSI po modyfikacjach legitymuje się mocą 240 zamiast 211 KM.
Większa moc wymusza kolejne modyfikacje. Samochód otrzymuje sztywniejsze i niższe zawieszenie (w opcji pneumatyczne o regulowanej wysokości) oraz wzmocniony układ hamulcowy, którego najważniejszym elementem są tarcze hamulcowe o średnicy 380 mm.
INTERIA.pl
Bezpośredni odnośnik
sierpień 13, 2008 @ 8:49 am
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, komputery, nowości, procesory, rdzenie, szybkosc, technika
W obowiązującym od niedzieli cenniku Intela pojawiło się siedem nowych modeli procesorów przeznaczonych dla komputerów biurkowych i serwerów.
Każdy z nich został wyposażony w podstawkę CPU typu LGA775. Dla komputerów biurkowych opracowano “czterordzeniowce” Core 2 Quad Q9650 (3,0 GHz, 2×6 MB pamięci cache L2, FSB1333, 530 USD) i Q9400 (2,66 GHz, 2×3 MB pamięci cache L2, FSB1333, 266 USD) oraz “dwurdzeniowce” Core 2 Duo E8600 (3,33 GHz, 6 MB pamięci cache L2, FSB1333, 266 USD) i Core 2 Duo E7300 (2,66 GHz, 3 MB pamięci cache L2, FSB1066, 133 USD). Natomiast z myślą o małych serwerach skonstruowano następujące modele Xeona: X3370 (cena i dane techniczne jak w przypadku Core 2 Quad Q9650), X3330 (patrz: Q9400) i E3120 (patrz: Core 2 Duo E8500; droższy o 5 USD).
Core 2 Quad Q9650 to 95-watowy wariant modelu Core 2 Extreme QX9650, który jest znacznie droższy i charakteryzuje się współczynnikiem TDP 130 W. Liderem wśród intelowskich CPU wciąż pozostaje Core 2 Extreme QX9770 z szyną FSB1600 i zegarem 3,2 GHz, ewentualnie jego wariant QX9775 przeznaczony dla platformy Skulltrail. Obniżenie nominalnego poboru mocy procesora Q9650 (bez “X” w nazwie) będzie prawdopodobnie możliwe dzięki modyfikacjom, które mają być uwzględnione w nowej wersji (stepping) CPU.
Przeniesienie modelu Q9650 z obozu Core 2 Extreme do Core 2 Quad spowodowało obniżenie ceny procesora Q9550 z 530 do 316 USD – tym samym kosztuje on obecnie tyle, co układ Q9450. Identyczną cenę mają też nowy procesor Q9400 i nieco wolniejszy (2,5 GHz) układ Q9300, jak również szybszy “dwurdzeniowiec” Core 2 Duo E8600. Jeśli oprogramowanie nie wykorzystuje wielowątkowości czterech rdzeni, wówczas Core 2 Duo E8600 okazuje się najlepszym wyborem.
Najtańszym intelowskim “czterordzeniowcem” dla komputerów biurkowych pozostaje kosztujący 193 dolary i wciąż wytwarzany w technologii 65 nm procesor Core 2 Quad Q6600. Biorąc pod uwagę szybszy i prawdopodobnie tańszy w produkcji 45-nanometrowy Quad Q9300, cena narzucona przez Intela wydaje się zbyt wygórowana. Spekuluje się, że przy użyciu modelu Core 2 Quad Q8200 Intel zamierza wypełnić tę lukę cenową i zaostrzyć rywalizację z czterordzeniowymi Phenomami firmy AMD.
Ani w opublikowanym opisie technicznym, ani w zaktualizowanej specyfikacji nie ma na razie żadnej wzmianki na temat “czterordzeniowców” Q9400 i Q9650. Wygląda więc na to, że nie trafiły one jeszcze na rynki w Europie. Natomiast procesor Core 2 Duo E8600 jest już oferowany przez niektóre sklepy, podobnie zresztą jak model E7300. Ponoć można już także nabyć nową jednostkę Pentium Dual Core E5200, a nawet układ Core 2 Quad Q8200.
Aktualne cenniki procesorów Intel publikuje w serwisie Analyst Center, umieszczonym w portalu dla inwestorów. Nową usługą uruchomioną przez producenta jest też dostępne na stronie ark.intel.com zestawienie nazw kodowych procesorów i chipsetów, które ma pomóc internautom odnaleźć się w gąszczu nazw i typów układów. Brak tam jednak licznych oznaczeń, na przykład Allendale (dla niektórych procesorów Core 2 wyposażonych w 65-nanometrowe podzespoły) czy też starszych modeli procesorów Pentium III./interia.pl/
Bezpośredni odnośnik
sierpień 13, 2008 @ 8:48 am
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, lcd, nowości, plazma, podaż, popyt, rozrywka, sprzedaż, technika, telewizory
Firma HP wprowadziła do swej oferty 2 modele monitorów LCD o proporcjach panoramicznych.
Panel oznaczony symbolem LP2275w korzysta z matrycy o przekątnej 22 cali, natomiast LP2475w jest trochę większy – ma 24 cale.
Oba wyróżniają się kontrastem wynoszącym 1000:1 i czasem reakcji plamki na poziomie 6 ms. Producent udzielił na nie 3-letniej gwarancji. Natywną rozdzielczością LP2475w jest 1920 x 1200 pikseli. Dodatkowo znajdziemy w nim 6 portów USB, podwójne gniazdo DVI, HDMI, złącze komponentowe, S-Video oraz DisplayPort.
Tańszy model, LP2275w, wyświetli obraz o rozdzielczości 1680 x 1050. Daje do dyspozycji użytkownika 5 portów USB, VGA, DVI oraz DisplayPort. Mniejszy monitor kupimy za 459 dol., natomiast model LP2475w dostępny jest w cenie 649 dol./interia.pl/
Bezpośredni odnośnik
sierpień 5, 2008 @ 11:23 am
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, głośniki, testy
Obecnie rynek głośników przepełniony jest całą gamą produktów stworzonych z myślą o użytkownikach komputerów osobistych. Ilość produktów sprawia ze, aby cieszyć się krystalicznie czystym dźwiękiem wcale nie trzeba urodzić się pod szczęśliwą gwiazdą. Firmy prześcigają się we wdrażaniu nowoczesnych technologii dbając przy tym o konkurencyjne ceny.
W dodatku postęp technologiczny stworzył możliwości obniżenia kosztów produkcji wielu podzespołów lub tez zastąpienie ich równie niezawodnymi, lecz tańszymi elementami. To wszystko sprawia ze dzisiaj za około 200 zł możemy pozwolić sobie na głośniki, których efekt brzmieniowy jest porównywalny z efektem głośników zakupionych 10 lat temu za kilkanaście razy większa sumę pieniędzy. Medal ma jednak druga stronę. Wykorzystanie tanich podzespołów i nowoczesnych uproszczonych technologii przyciąga też producentów, którzy szukają łatwego interesu. Może się okazać, że produkt w podobnym przedziale cenowym nieodbiegający wyglądem od produktu konkurencji pozostawia wiele do życzenia w kwestii mocy, czystości dźwięku czy tez jakości wykonania. Czym wiec sugerować się podczas kupowania głośników?
Głośniki, podobnie jak samochody, są towarem, który może służyć jako pożyteczny element naszego życia, narzędzie pracy, droga zabawka lub w skrajnych przypadkach jako snobistyczny gadżet podkreślający nasz status społeczny. Wszystko uzależnione jest od naszych wymagań i sumy, jaka chcemy przeznaczyć na nasz zestaw. Zakładając jednak, że nasz budżet został mocno nadszarpnięty modernizacja komputera i kupnem oprogramowania głośniki nie mogą pochłonąć więcej niż 200 zł. W tym momencie należy mieć na uwadze to, że jest to suma, za która możemy nabyć względnie dobry zestaw samodzielnych głośników komputerowych o charakterystyce odpowiedniej do nagłośnienia naszej pracowni/pokoju.Będzie to sprzęt, który może służyć nam latami i cieszyć ucho dobrym brzmieniem, lecz to w zasadzie wszystko. O Hi-Endowym wykonaniu i wstrząsającym basie musimy niestety zapomnieć. Nie nagłośnimy nim tez większej imprezy niż domowa potańcówka. Nie znaczy to jednak, że rezygnujemy z super-technologii i zapuszczamy włosy w uszach. Mając do dyspozycji 200 zł możemy dostać soczyście grające głośniki o bardzo dobrej dynamice, które zamiast budzić zmarłych łupaniem będą wywoływać ciarki na plecach podczas grania i oglądania filmów. (interia.pl
Bezpośredni odnośnik
sierpień 4, 2008 @ 9:03 am
· Zamieszczone w kategoriach komputery ·Otagowane gadzęty, komputery, laptopy, narzędzia, notebook, postęp, rozwój, technika
Firma Lenovo rozważa wprowadzenie na rynek netbooków – popularnych ostatnio niedrogich komputerków.
Chiński producent komputerów przenośnych, słynący przede wszystkim z laptopów ThinkPad, myśli o zaistnieniu na rynku niedrogich netbooków. Rynek ten jest zdominowany przez urządzenia Asusa z serii Eee PC, jednak bynajmniej nie oznacza to, że nie ma w nim miejsca dla innych firm.
Producenci tacy jak HP, Acer czy MSI już wprowadzili do sprzedaży swoje netbooki. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że Lenovo zamierza do nich dołączyć, oferując zarówno modele korporacyjne, jak i dla typowych użytkowników. Nie wiadomo natomiast kiedy i ewentualnie na jakich platformach bazować będą nowości Lenovo. Firma odmawia jakichkolwiek komentarzy.
Tak czy inaczej, Lenovo wybierałoby raczej pomiędzy platformą Intela (procesory Atom) a VIA (układy Nano). Jeśli okaże się, że Lenovo faktycznie zamierza wprowadzić na rynek swoje netbooki, nowości najprawdopodobniej trafiają na sklepowe półki jeszcze w tym roku.(interia.pl)
Bezpośredni odnośnik
Starsze wpisy »