Posts Tagged dzieci

Wystąpił także do prezydenta o uhonorowanie ich Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego. Jak poinformował Klich, który odwiedził macierzystą jednostkę żołnierzy w Kazuniu, pogrzeb żołnierzy odbędzie się prawdopodobnie we wtorek. W Afganistanie służy obecnie trzecia zmiana polskiego kontyngentu wojskowego w ramach sił ISAF. Kontyngent, liczący do niedawna 1200 żołnierzy, jest w trakcie zwiększania, w listopadzie ma liczyć 1600 żołnierzy, którzy będą stacjonować głównie w prowincji Ghazni. W sumie w Afganistanie dotychczas zginęło ośmiu polskich żołnierzy. W sierpniu ub. r. śmiertelnie ranny w czasie ataku na patrol został ppor. Łukasz Kurowski. Pod koniec lutego tego roku dwaj Polacy – starszy kapral Szymon Słowik i starszy szeregowy Hubert Kowalewski zginęli, gdy ich samochód wjechał na minę w pobliżu bazy Sharana w prowincji Paktika. W kwietniu, również wskutek wybuchu pod samochodem, w prowincji Ghazni zginął kapral Grzegorz Politowski. W czerwcu na minę najechał kolejny pojazd z polskim patrolem – zginął wówczas ppor. Robert Marczewski.

Polska, Bułgaria i Rumunia to państwa UE najbardziej narażone na negatywne skutki przemian demograficznych – oceniają autorzy publikacji “Demograficzna przyszłość Europy”, zaprezentowanej w Berlinie.

Z ich badań wynika też, że najstarszym regionem Europy jest włoska Liguria; 13 proc. jej mieszkańców to osoby w wieku 75 lat.

Najlepiej w Europie pod względem liczby urodzeń i warunków sprzyjającym rozwojowi demograficznego wypadają kraje północy kontynentu, szczególnie Islandia (2,08 dziecka na kobietę) oraz regiony wokół stolicy Norwegii Oslo i stolicy Szwecji Sztokholmu. Eksperci z Berlińskiego Instytutu Badań nad Ludnością i Rozwojem oraz redaktorzy naukowego czasopisma “Geo” zbadali i porównali sytuację demograficzną 285 regionów państw UE oraz Islandii, Norwegii i Szwajcarii, szacując ich szanse na sprostanie wyzwaniom, jakie niesie przyszłość.

Według ogólnej prognozy dla całej Europy, jeżeli utrzyma się obecny poziom urodzeń – zgodnie z którym na jedną mieszkankę badanych krajów przypada średnio 1,5 dziecka – każde następne pokolenie będzie o jedną czwartą mniejsze niż poprzednie.

“Bez imigracji UE utraci w ciągu czterech najbliższych dekad 50 milionów obywateli” – prognozują autorzy publikacji.

Jednocześnie średni wiek mieszkańca UE wzrośnie w tym samym przedziale czasowym o 10 lat. Już obecnie co szósty ma więcej niż 65 lat, w 2050 roku w tym wieku będzie co trzeci obywatel UE.

Biorąc pod uwagę różne czynniki – jak liczbę urodzeń i osób starszych, sytuację ekonomiczną, rynek pracy, oświatę, warunki klimatyczne i zdrowie mieszkańców – autorzy publikacji sporządzili demograficzne rankingi państw i regionów Europy.

W zestawieniach tych Polska, podobnie jak część państw byłego bloku wschodniego, nie wypada korzystnie; z oceną 4,33 – w skali, w której 1 jest oceną najlepszą a 6 najniższą – znalazła się na trzecim miejscu od końca (przed Rumunią i Bułgarią).

“Statystycznie na jedną Polkę przypada 1,27 dziecka (dane z 2006 roku). Niski przyrost naturalny nie jest w stanie zrekompensować emigracji. Prognozy Eurostatu przewidują, że przy obecnych tendencjach do 2050 roku Polska straci 12 proc. populacji” – czytamy w publikacji.

Zdaniem jej autorów najgorzej pod względem rozwoju demograficznego wypadają województwa śląskie, opolskie i łódzkie, podczas gdy Mazowsze i Małopolska nie mają powodów do zmartwień; tam liczba ludności będzie dalej rosła.

Jednak – jak zaznaczyła na konferencji prasowej Ines Pessemeyer z magazynu “Geo” – Polska, która przeżyła w minionych kilku latach największą falę emigracji zarobkowej w swej powojennej historii, może powtórzyć historię Irlandii.

“W czasach kryzysu gospodarczego Irlandczycy, tak jak teraz Polacy, również emigrowali zagranicę, by powrócić w chwili rozwoju gospodarki” – powiedziała. Irlandia jest jednym z państw o najlepszej sytuacji demograficzno-ekonomicznej w Europie.

Według Reinera Klingholza z Berlińskiego Instytutu Badań nad Ludnością i Rozwojem, państwa europejskie powinny w większym stopniu “uczyć się od siebie nawzajem tego, jak skutecznie bronić się przed negatywnymi konsekwencjami starzenia się społeczeństw”.

Przykład krajów skandynawskich, a także Francji pokazuje, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na wzrost liczby urodzeń jest możliwość pogodzenia przez rodziców pracy zawodowej z wychowaniem dzieci, w tym ulgi podatkowe i urlopy wychowawcze dla ojców.

Według Klingholza “receptami” na problemy demograficzne są także inwestycje w oświatę, innowacje i badania oraz wydłużenie okresu zatrudnienia.
INTERIA.PL

Dodaj komentarz

Dziecko śmiertelnie porażone prądem

Dziesięcioletni chłopiec bawiąc się na przydomowym podwórku został porażony prądem elektrycznym. Niestety, pogotowie nie było w stanie już mu pomóc. Tragedia ta wstrząsnęła rodziną, poruszyła wszystkich mieszkańców Ruszowic (Dolnośląskie) i każdego, kto o niej usłyszał.

W upalny dzień, przed południem przebywający na swoim podwórku 10-letni chłopiec chciał korzystać z niewielkiego basenu.

Sam zabrał się za podłączenie filtru do niego. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, iż prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej i porażenia prądem.

Ruszowice to niewielka wioska, licząca niespełna 150 mieszkańców. W takim małym środowisku wszystkie wieści szybko się rozchodzą, te smutne również. W tym przypadku nie wszyscy sąsiedzi chcieli o tym mówić.

- To wielka tragedia – ucinali tylko krótko, nie kryjąc poruszenia. Inni bardziej się otwierali: – Pani, od wczoraj nikt o niczym nie mówi, tylko o tym. Tragedia straszna – mówi ze współczuciem zagadnięta przeze mnie kobieta.

- Matka była akurat w pracy, jak się dowiedziała, to tak strasznie płakała, że nie można było jej uspokoić. Ja nie wiem, jak ona sobie z tym poradzi. Wychowywała je sama, to dziecko było dla niej wszystkim.

- Pogotowie było przez pół godziny, reanimowali chłopca, ale niestety… – mówi jeden z mieszkańców wioski.

- Do końca nikt nie wie, jak to było. Albo ta pompa była wadliwa… Mówili, że jak dziadek go znalazł, to leżał daleko od basenu.

Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie w sprawie tragedii w Ruszowicach. Stąd nie możemy w tej chwili podać dokładnych okoliczności wypadku. Wiemy natomiast jedno, na co uwagę zwracają mieszkańcy wioski – doszło do niego w rodzinie normalnej, jak wiele innych. Dlatego piszemy o nim poniekąd ku przestrodze i pytamy: Co robić, by ustrzec dzieci od takich i podobnych nieszczęść? (interia.pl)

Dodaj komentarz

Polskie przedszkolanki pożądane w Norwegii

Kuszą atrakcyjnym wynagrodzeniem i pakietem socjalnym. Dają niezłą pensję, legalne i stałe zatrudnienie oraz świetny pakiet socjalny. Na internetowych stronach z ofertami pracy za granicą pełno jest ogłoszeń dla polskich przedszkolanek, które zdecydowałyby się podjąć pracę w Norwegii

Norwegowie zapewniają im bezpłatny kurs języka norweskiego, a nawet pomoc w zakwaterowaniu. Nieoficjalnie mówi się, że przedszkolanka może zarobić tam miesięcznie nawet 9 tys. zł netto!

Dlaczego Norwegowie szukają przedszkolanek właśnie u nas? Są zadowoleni z polskich pracowników, którzy od kilku lat są tam zatrudniani praktycznie w każdej branży.

Kusząca propozycja

Norwegowie oferują stałe i legalne zatrudnienie u norweskiego pracodawcy na bardzo dobrych norweskich warunkach, pełne ubezpieczenie zdrowotne, które obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej. Zapewniają też odprowadzanie składek emerytalnych potrzebnych do uzyskania tamtejszej emerytury.

Oprócz tego proponują pomoc w zakwaterowaniu, a przed wyjazdem bezpłatny 2,5-miesięczny kurs języka norweskiego. Po przyjeździe do Norwegii zapewniają pomoc w uzyskaniu zasiłku rodzinnego na każde dziecko do 18. roku życia.

Pojadą uczyć dzieci

Zainteresowanie pracą jest olbrzymie i w Polsce, i na Podkarpaciu. – Wpłynęło do nas około 50 cv, z czego około 20 odpowiadało wymaganiom pracodawcy. Były to osoby w różnym wieku, tuż po studiach oraz te po czterdziestce – mówi Dominika Nowak, kierownik biura Adecco Poland w Rzeszowie. – Dziesięć osób już pozytywnie zaliczyło rozmowę kwalifikacyjną i zdecydowało się na wyjazd do Norwegii.

Jak przyznaje Dominika Nowak, duże zainteresowanie pracą przedszkolanek w Norwegii może wynikać z tego, że do tej pory Norwegowie szukali u nas głównie pracowników fizycznych. Ta praca jest nowością, a podobnych ofert na pewno będzie przybywać.

Brytyjczycy szukali u nas nauczycielek

W Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie dwa lata temu Wielka Brytania szukała nauczycieli nauczania początkowego. Niestety, zainteresowanie nimi było niewielkie. – Pracodawca wymagał doskonałej znajomości języka angielskiego, jednak dla wielu osób to była zbyt duża bariera – przyznaje Marta Russek z Wydziału Rynku Pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.(interia.pl)

Dodaj komentarz

Szkolne mundurki nieobowiązkowe

Od 1 września uczniowie nie będą musieli nosić mundurków w szkołach. Umożliwiła to podpisana wczoraj przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego nowelizacja ustawy o systemie oświaty. Obowiązkowe mundurki wprowadził były minister Roman Giertych.

Zgodnie z nowelizacją ustawy, dyrektor szkoły będzie mógł wprowadzić jednolite stroje z własnej inicjatywy lub na wniosek rady szkoły, rady rodziców, rady pedagogicznej lub samorządu uczniowskiego.

Nowelizacja przywróciła też placówkom edukacyjnym prawo swobodnego wyboru podręczników, z których będą uczyć się uczniowie, a także programów nauczania.

Dodaj komentarz

Mama miała 4, a tata 3 promile

Krok od tragedii. Na sandomierskim dworcu pijane małżeństwo spędzało czas z trójką dzieci. Tylko dzięki interwencji podróżnych udało się odprowadzić dzieci w bezpieczne miejsce.

Kompletnie pijani rodzice trafili za kraty. Do zdarzenia doszło przedwczoraj. O tym, że na dworcu przebywają pijani w sztok dorośli z trójką dzieci, zaalarmowali miejscową policję podróżni. Dzieci mogły wpaść pod przejeżdżające pociągi, gdyż rodzice w ogóle nie interesowali się nimi, nie byli w stanie.

- Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali siedzącą na trawniku obok dworca kobietę. Jej mąż w tym czasie w miejscu publicznym załatwiał potrzeby fizjologiczne. W pobliżu bez żadnego nadzoru bawiła się trójka dzieci: dwóch chłopców w wieku 12 i 11 lat oraz 5-letnia dziewczynka – mówi Agata Chojnacka, rzecznik prasowy sandomierskiej policji.

Jak się okazało, 31-latka, w wydychanym powietrzu miała prawie 4, a mąż kobiety prawie 3 promile alkoholu.

Pijani rodzice zostali zatrzymani do wytrzeźwienia, dzieci przekazano pod opiekę najbliższej rodziny.

Jak wynika z ustaleń policjantów, rodzina od kilku lat znajduje się pod opieką kuratora sądowego z uwagi na skłonności do nadużywania alkoholu. Niewykluczone, że sąd podejmie decyzję o częściowym ograniczeniu praw rodzicielskich nad dziećmi.(interia.pl)

Dodaj komentarz