Archiwum dla sierpień, 2008

Mourinho zaczął od falstartu

Od straty dwóch punktow zaczął Inter Mediolan nowy sezon w Serie A. Mistrzowie Włoch zremisowali w Genui z Sampdorią 1:1.

Prowadzenie dla podopiecznych Josego Mourinho zdobył Zlatan Ibrahimovic, a wyrównał Gennaro Delvecchio.

Pierwszym liderem zostało Udinese Calcio, które na własnym stadionie pokonało US Palermo 3:1. Dwie bramki dla gospodarzy strzelił Antonio di Natale.

interia.pl

Dodaj komentarz

Magnaci Wschodu: Władimir Lisin z dala od świata

Zaczynał jako hutnik. Dziś jest jednym z czołowych graczy rosyjskiego rynku stalowego. Unika dziennikarzy i trzyma się z dala od polityki. Umacnia swoje imperium i oddaje się ulubionym rozrywkom.

W młodości zaczął uprawiać strzelectwo. Dziś jest sponsorem rosyjskiej reprezentacji strzeleckiej, którą w całości utrzymuje. Trenuje w Podmoskowiu, w prywatnym klubie sportowym “Lisia Nora”, który sam zbudował. Nazwa klubu pochodzi od nazwiska biznesmena, które odzwierciedla swoistą żywotność jego natury. Oligarcha nie wyobraża sobie życia bez strzelania do rzutków i polowania.
Do “Lisiej Nory” przyjeżdżają mistrzowie sportów strzeleckich i myślistwa. A hojny gospodarz klubu nie skąpi grosza na nagrody, którymi obdarza zwycięzców. Do podmoskiewskiej rezydencji przedsiębiorcy zaglądają także przyjaciele-oligarchowie, dla których właściciel organizuje wystawne przyjęcia. Mówi się, że wydatek rzędu dziesięciu milionów dolarów z okazji urodzin dla Władimira Lisina nie stanowi żadnego problemu.

Hutnik w szkockim zamku

52-letni biznesmen, właściciel i przewodniczący rady zarządu Nowolipieckiego Kombinatu Metalurgicznego (NKM), jest absolwentem Syberyjskiego Instytutu Metalurgicznego i doktorem nauk technicznych. Prowadzi zajęcia ze studentami i co roku rejestruje pokaźną liczbę patentów. Jest jednym z nielicznych przedsiębiorców w Rosji, który przeszedł przez wszystkie szczeble kariery zawodowej. Zaczynał pracę w zakładzie metalurgicznym Tulachermet jako hutnik, szybko awansując na zastępcę kierownika hali produkcyjnej.
Już w wieku 33 lat został wicedyrektorem kazachstańskiego kombinatu metalurgicznego w Karagandzie. Wówczas szefem tego przedsiębiorstwa był Oleg Soskowiec, który później w latach 90. pełnił funkcję ministra metalurgii i wicepremiera w rządzie Borysa Jelcyna. W ostatniej dekadzie XX wieku Lisin zetknął się także z innymi wpływowymi osobami, dzięki którym wszedł do świata biznesu stalowego. W branży uchodzi za zwolennika konsolidacji aktywów hutniczych.
Dzięki tym znajomościom biznesmen wszedł do rady dyrektorów kilku przedsiębiorstw hutniczych, między innymi zakładu aluminiowego w Nowokuźniecku, a także kombinatów metalurgicznych w Krasnojarsku, Nowolipiecku i Magnitogorsku. Mając kontrolę nad dużą częścią spółek stalowych i korzystając z kryzysu gospodarczego początku lat 90., Władimir Lisin przejął Nowolipiecki Kombinat Metalurgiczny.
W 1998 roku kandydatura Lisina była zgłoszona na stanowisko gubernatora obwodu lipieckiego, jednak przedsiębiorca nie zaangażował się w życie polityczne. Do dziś trzyma się z dala od polityki. Czas wolny woli spędzić w swoim klubie strzeleckim lub w XVI-wiecznym zamku w Szkocji, który kupił trzy lata temu. Posiadłość w hrabstwie Perthshire, która liczy 3,3 tys. akrów, kosztowała oligarchę 6,8 mln funtów.

Wolnoamerykanka…

Swój dobrobyt Władimir Lisin zawdzięcza przede wszystkim imperium metalurgicznemu, które od lat przynosi biznesmenowi zyski. Mimo wahających się cen na stal w 2007 roku, wyniki finansowe NKM były zadowalające. W ub.r. Nowolipiecki Kombinat Metalurgiczny wyprodukował ponad dziewięć mln ton stali. Przychody przedsiębiorstwa wzrosły o około 30 proc. do 7,72 mld dolarów, zaś zysk koncernu wyniósł około 2,25 mld dolarów.
Zdaniem Dmitrija Smolina, analityka funduszu Uralsib, koncern zyskuje dzięki zaopatrywaniu zakładów w surowce z własnych źródeł (ruda żelaza, złom). Na wartość aktywów Lisina składają się także inwestycje rosyjskiej firmy. Rok temu spółka z Nowolipiecka kupiła 50 proc. udziałów Winner Steel, amerykańskiej stalowni o mocy produkcyjnej 1,2 mln ton stali walcowanej rocznie. To wspólna transakcja rosyjskiego przedsiębiorstwa i szwajcarskiego Duferco, który jest partnerem strategicznym NKM. Szacuje się, że za amerykańskie aktywa inwestorzy zapłacili około 100 mln dolarów.
Aleksander Agibałow, dyrektor grupy inwestycyjnej AG Capital, na łamach dziennika “Kommiersant” tłumaczy, że jest to dobry kierunek inwestycyjny. Stalownia specjalizuje się w produkcji stali ocynkowanej używanej w przemyśle samochodowym i budowlanym.
Kupując ten zakład hutniczy, Nowolipiecki Kombinat Metalurgiczny wszedł w drogę potentatowi stalowemu – koncernowi ArcelorMittal. Spółka NKM i Duferco przekonała do siebie Esmark, koncern hutniczy, który został trzecim współwłaścicielem Winner Steel. A to ArcelorMittal był zainteresowany partnerstwem z Esmark. Hinduska spółka chciała sprzedać potencjalnemu partnerowi zakład hutniczy Weirton Steel. Jednak transakcja nie doszła do skutku, bo Esmark wszedł do rosyjsko-szwajcarskiego projektu.
NKM jest drugą rosyjską spółką stalową, która rozpoczęła ekspansję w Ameryce. Pierwszym koncernem, który ruszył na podbój tego rynku, jest Severstal. Ze względu na produkcję stali zajmuje on czwarte miejsce w tym kraju.

Na podbój świata

W tym roku NKM także planuje zwiększenie wyników finansowych. Menedżerowie spółki prognozują, że wzrost przychodów kombinatu metalurgicznego w 2008 roku sięgnie 60 proc. Będzie to możliwe między innymi dzięki konsolidacji Maksi Group, spółki hutniczej, której przychody w tym roku mogą wzrosnąć do około dwóch miliardów dolarów.
Władimir Lisin kupił to zadłużone przedsiębiorstwo pod koniec 2007 roku, płacąc za nie 600 mln dolarów. Maksi Group specjalizuje się w produkcji stali walcowanej i złomu. Planuje się, że do 2012 roku mocy produkcyjne tej spółki zostaną zwiększone do 12,5 mln ton stali i 11 mln ton stali walcowanej.
Konsolidacja tych aktywów okazała się korzystna dla obydwu stron. NKM zwiększył wpływy na rosyjskim rynku stalowym. Przedsiębiorstwo zaopatrzy również zakłady Władimira Lisina w złom, co przy rosnących cenach tego surowca stanowi duże wsparcie.
Z kolei Maksi Group, dzięki wsparciu inwestora, skupi się na zróżnicowaniu asortymentu produkcji. Planuje się, że zakłady hutnicze grupy rozpoczną produkcję rur na potrzebę przemysłu paliwowego. Na wzrost wyników finansowych spółki z Nowolipiecka może wpłynąć także korzystna decyzja Komisji Europejskiej, która zniosła cło na wwóz rosyjskiej stali transformatorowej na terytorium Europy.
Dziennik “Wiedomosti” podaje, że w pierwszym kwartale tego roku cena stali transformatorowej wyniosła 3,8 tys. dolarów za tonę. Podczas gdy dwa lata temu, w tym samym okresie, tona stali kosztowała 2,8 tys. dolarów. Koncern Władimira Lisina zajmuje około 62 proc. rosyjskiego rynku stali transformatorowej, zaś udział spółki w rynku światowym sięga 20 proc. Krajowe zapotrzebowanie na tego typu wyroby hutnicze nie jest duże. NKM dostarcza tam zaledwie 10 proc. całej swojej produkcji. Pozostała jej część trafi a do krajów europejskich i Chin.

Stal lubi pływać

Władimir Lisin inwestuje również w rozwój aktywów transportowych. Rosyjski biznesmen kontroluje holenderską spółkę transportową UCL Holdings (UCLH). Do portu w Sankt Petersburgu, który jest trzeci w Rosji pod względem przeładunku, a także portów w Tuapse i Taganrogu oligarcha dołączył port z terminalem przeładunkowym w Ust-Łudze. Kompleks transportowy położony na południowy zachód od Petersburga jest strategicznym węzłem handlowym. Szacuje się, że kupno tych aktywów kosztowało biznesmena około 400 mln dolarów.
Jewgienij Szago, szef działu analitycznego spółki ubezpieczeniowej Ingosstrakh Invest, powiedział dziennikowi “Kommiersant”, że choć ta kwota została ewidentnie zawyżona, port w Ust-Łudze jest przyszłościową inwestycją. Moc przeładunkowa tego terminalu wynosi trzy mln ton towarów rocznie. Ekspert zaznaczył także, że w najbliższych latach popyt na morskie usługi transportowe będzie nakręcał rozwój przemysłowy w zachodnio-północnym regionie Rosji.
- Strategią rozwoju UCLH jest konsolidacja aktywów transportowych, głównie transportu morskiego i kolejowego. Połączenie tych przedsiębiorstw ułatwia kontrolę nad nimi i wspomaga wprowadzenie wspólnej polityki rozwojowej – tłumaczy Michaił Sajno, analityk funduszu Broker Credit Service.
W strukturę NKM wchodzi także Independent Transport Company (ITC), spółka odpowiadająca za transport produkcji hutniczej w Rosji i za granicą. W 2007 roku ITC przetransportował około 51 mln ton surowców takich jak ruda, węgiel, koks, a także gotową produkcję hutniczą.

Lisin wydawca

Nieco odchodząc od przemysłu ciężkiego, któremu oligarcha poświęcił większość życia zawodowego, biznesmen zaangażował się także w działalność wydawniczą. 312 stron emocji, wspomnień i zachwytu przekazuje czytelnikowi album “Związek Radziecki: Obraz Życia. 1945-1985″ wydany przez grupę wydawniczą Agey Tomesh/WAM w ramach projektu Władimira Lisina. Autorzy albumu pokazują życie obywateli radzieckich, przedstawiając zdjęcia archiwalne (także z kolekcji prywatnych). Album zawiera między innymi zdjęcia okładek i artykuły takich gazet, jak “Ogoniok”, “Prawda”, “Ekran” i “Moda”, a także fotografi e gadżetów, które towarzyszyły Igrzyskom Olimpijskim w Moskwie 1980 roku.
“Książka otwiera przed czytelnikiem jeden z najbardziej interesujących momentów historii – pokazuje radziecki obraz życia, to znaczy warunki, w których tworzyła się nasza historia. W gruncie rzeczy podstawą wszystkich działań jest dążenie człowieka do zmian na lepsze” – napisał Lisin we wstępie do albumu. Jest to piąte wydanie serii “Z książek Władimira Lisina”. W 2006 roku zostały opublikowane prace poświęcone rosyjskiej karykaturze i ikonie prawosławnej.
Działalności edytorskiej biznesmen najwidoczniej nie podporządkowuje kryteriom zysku. Ostatnio pracuje nad projektem wydawniczym, który sam nazywa “socjalnym”, ponieważ nie przynosi on żadnych dochodów. Chodzi o wydawanie dziennika “Gazeta”. Lisin zaznacza, że chciałby tworzyć niezależne media i nie przejmuje się, że ta działalność nie jest dochodowa.

Dodaj komentarz

USA przygotowują się na atak “huraganu stulecia”

Zanim uderzy w Stany Zjednoczone będzie już huraganem piątej kategorii w skali Saffira-Simpsona – przewidują meteorolodzy. Gustav zbliża się do Nowego Orleanu. Ma tam dotrzeć jutro po południu.

- To jest matka wszystkich huraganów. Gustav już jest potężny i z dnia na dzień będzie coraz silniejszy. Nie jestem pewien czy kiedykolwiek widzieliśmy coś takiego. Krajowi synoptycy mówią, że to najgorszy huragan jaki kiedykolwiek mogli sobie wyobrazić – stwierdził burmistrz Nowego Orleanu Ray Nagin. Ewakuacja mieszkańców ma się rozpocząć o godz. 8 rano lokalnego czasu, czyli o godz. 15 czasu polskiego. Już teraz na drogach wyjazdowych z miasta tworzą się korki, nie ma także miejsc w samolotach. Mieszkańcy Nowego Orleanu wyjeżdżają w pośpiechu, bo pamiętają uderzenie huraganu Katrina sprzed trzech lat. Masz tylko jedno życie – powtarzają.

Z Kuby, u wybrzeży której szaleje żywioł, ewakuowano już m.in. 1200 zagranicznych turystów.

interia.pl

Dodaj komentarz

Na Dworcu Centralnym spłonął człowiek

Piątek, godzina 23. W hali głównej warszawskiego Dworca Centralnego staje mężczyzna. Chwilę później oblewa się benzyną i podpala. Po kilku sekundach płonie już jak pochodnia. Na pomoc natychmiast rzucają się ochroniarze, wkrótce przybiega policja – donosi dziennik.pl.

Gdy wreszcie udaje się mężczyznę ugasić, jest już za późno. Mimo reanimacji, człowiek umiera.

“Potwierdzam, wczoraj po godzinie 23 było takie zdarzenie” – mówi dziennikowi.pl komisarz Sławomir Sobolewski z komisariatu kolejowego policji. “Wstępne ustalenia wskazują, że była to skuteczna próba samobójcza. Mężczyzna oblał się cieczą łatwopalną i podpalił” – wyjaśnia.

Tragedia rozegrała się tuż przy schodach prowadzących z hali głównej na perony. Świadkowie mówią, że samobójca oblał się benzyną. Do gaszenia płonącego człowieka rzucili się natychmiast ochroniarze stacji i policjanci.

Zanim przyjechał ambulans, przechodząca obok studentka medycyny przystąpiła do reanimacji mężczyzny. Było już jednak za późno. Krótko po przyjeździe ratowników, człowiek zmarł.

Ustaliliśmy, że najprawdopodobniej mężczyzna był chory psychicznie. Miał już na koncie wcześniejsze próby samobójcze.

interia.pl

Dodaj komentarz

Na nich trafi Wisła i Lech!

Europejska Unia Piłkarska (UEFA) rozstawiła zespoły przed losowaniem 1. rundy Pucharu UEFA, które odbędzie się w Monte Carlo o godz. 13.00. Potencjalnych rywali poznały Wisła Kraków i Lech Poznań, które znalazły się wśród 80 drużyn uczestniczących w tym etapie rozgrywek.

Oba polskie kluby nie znalazły się w gronie rozstawionych i trafią na teoretycznie silniejszych rywali.

Lech Poznań został umieszczony w grupie 5., a wśród jego potencjalnych przeciwników znalazły się ekipy: Schalke 04 Gelsenkirchen, Deportivo La Coruna, Aston Villa, SC Heerenveen i Austria Wiedeń. Z kolei Wisłę przydzielono do grupy 7., a jej przeciwnikiem będzie zespół z grona: Ajax Amsterdam, Tottenham Hotspur, Udinese Calcio, Lewski Sofia i FC Kopenhaga.

Spotkania 1. rundy Pucharu UEFA odbędą się 18 września i 2 października. Zwycięzcy rywalizacji w 40 parach awansują do fazy grupowej tych rozgrywek.

interia.pl

Dodaj komentarz

Sony stawia na Polskę – IFA 2008

Do końca roku na polskim rynku zadebiutują nowe telewizory Bravia oraz następca technologii LCD – OLED. Wedłu Sony, Polska jest obecnie jednym z najważniejszych rynków Europy Środkowo-Wschodniej.

- Do końca roku na polskim rynku zadebiutuje pierwszy, 11-calowy telewizor OLED – tę informację potwierdził dla portalu INTERIA.PL szef polskiego oddziału Sony. Wraz z OLED-em na naszym rynku wystartuje Bravia EX1 umożliwiający streamowanie materiałów HD na żywo z dysku twardego i nowy model Bravia mogący pochwalić się odświeżaniem ekranu na poziomie 200Hz – Z4500. Do tego dojdzie nowa linia Walkmanów (rodzina S) oraz nowe odtwarzacze Blu-ray.Błękitny napęd nowej generacji, który wygrał wojnę formatów, będzie dla Sony jednym z priorytetów w najbliższych latach. Możemy liczyć na m.in. wsparcie funkcji BD Live, która odpowiada za dostarczanie interaktywnego contentu, np. różnego rodzaju mini-gier. Jedną z filmowych nowości obsługujących BD-Live będzie “Hancock”. – Będziemy promować Blu-ray w Polsce – obiecuje Sony Poland.Sony planuje połączyć debiut nowych produktów z premierą kolejnej części filmu z Jamese Bondem. Daniel Craig będzie uczestniczył w promocji nowości Sony. Czy pomoże to Japońskiemu gigantowi?

Dodaj komentarz

Premier u prezydenta – każdy chce być szefem

Premier Donald Tusk przybył rano do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie na spotkanie z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Prezydent i premier mają uzgodnić wspólne stanowisko przed poniedziałkowym szczytem Unii Europejskiej poświęconym sytuacji w Gruzji. Na posiedzenie Rady Europejskiej wybiera się zarówno prezydent, jak i premier.

Tymczasem jak powiedział dziś szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak, to Donald Tuskszukaj będzie szefem polskiej delegacji na poniedziałkowy szczyt UE i to on będzie przedstawiał nasze stanowisko na spotkaniu przywódców Unii.Na tę Radę Europejską jedzie pan premier Tusk i minister spraw zagranicznych, szefem delegacji jest pan premier Tusk i on będzie wyrażał polskie stanowisko – oświadczył Nowak.

W czwartek wiceszef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki mówił, że przewodniczącym polskiej delegacji na szczyt UE będzie “z urzędu” prezydent.

- Pan premier ma do przedstawienia na forum Rady Europejskiej bardzo konkretny plan dla Gruzji, reakcji na politykę rosyjską. Tam nie ma czasu na płomienne wystąpienia – powiedział szef gabinetu politycznego premiera.

Za spór jaki powstał wokół wyjazdu polskiej delegacji na szczyt Nowak obarczył Kancelarię Prezydenta. Jak ocenił, konflikt ten ośmiesza Polskę i kompromituje nasze instytucje władzy.

Nowak zaznaczył, że zgodnie z porządkiem konstytucyjnym politykę zagraniczną prowadzi rząd, a prezydent w przypadku podejmowania jakichś inicjatyw winien współdziałać z rządem.

Szef gabinetu politycznego premiera ujawnił co zawiera wysłany już do Brukseli tzw. non-paper, czyli rządowe stanowisko na szczyt. Jak zaznaczył jest on “ostry w tonie”. Jego założenia – według Nowaka – zna Lech Kaczyński.

Nasza propozycja – mówił – opiera się na trzech filarach: zdecydowanej postawie wobec Rosji, żądania natychmiastowego wypełnienia sześciu punktów planu Sarkozy-Miedwiediew oraz pomocy humanitarnej, gospodarczej i politycznej dla Gruzji. – Trzeba odbudować Gruzję – zaznaczył polityk.

W dokumencie nie ma mowy o sankcjach dla Rosji. Jednak Nowak zapewnił, że nasz głos na Radzie Europejskiej będzie “ostry i żądający wypełnienia pewnych zobowiązań”. Jeżeli to nie poskutkuje – dodał – Warszawa będzie żądała od UE przeglądu m.in. wspólnej polityki energetycznej.

Polityk zapewnił, że Polska będzie adwokatem Gruzji.

interia.pl

Dodaj komentarz

Mistrzostwa świata w… uciekaniu policji

Parkour narodził się na ulicy, teraz doczekał się swoich mistrzostw świata.
Ten sport, lub jak chcą inni – forma sztuki, powstał na przedmieściach Paryża w latach osiemdziesiątych. Stał się sławny dzięki takim filmom jak wyprodukowane przez Luca Bessona “Yamakazi” i “13 dzielnica” czy ostatni odcinek przygód Jamesa Bonda – “Casino Royale”, który otwiera spektakularny pościg agenta 007 za mistrzem wolnego biegania po mieście.

Bohaterowie tych filmów swoje ponadprzeciętne umiejętności wykorzystują głównie do ucieczek przed policją (choć często to oni są ci dobrzy a policja zła), ale w parkourze chodzi przede wszystkim o coś innego: sztukę jak najszybszego przemieszczenia się z punktu A do punktu B. Efektowne ewolucje, które w parkourze są środkiem do celu, we freerunie stają się celem. Jeśli przyjmiemy to rozróżnienie (które dla samych zainteresowanych jest podstawą do ideologicznych sporów i dyskusji) – musimy piowiedzieć, że w Londynie będą się odbywać mistrzostwa świata w wolnym bieganiu.Biegacze w stylu wolnym z całego świata zbiorą się w środę w Londynie i sprawdzą swoje umiejętności na zaaranżowanym torze, który zmusza do wykonania takich sztuczek jak salto z balkonu czy skok z jednego budynku na drugi.

Mistrzostwa zorganizowano, by przyciągnąć uwagę, ale sami zawodnicy podkreślają, że parkour na pewno szybko nie dołączy do sportowego mainstreamu. – Wolne bieganie nie znajdzie się w programie olimpiady, która ogólnie reprezentuje sobą bardzo zesztywniały sposób myślenia – mówi EZ, Brytyjczyk, który jest głównym organizatorem imprezy.

- Na naszych mistrzostwach nie będzie sędziów ubranych w garnitury. Sami biegacze będą się oceniać – podkreśla EZ. Głównym kryterium będzie “flow”.

Chociaż dla EZ ulice miasta to “raj dla parkourzystów”, to wydarzenie, sponsorowane przez kilka międzynarodowych marek, odbędzie się w zamkniętym pomieszczeniu. Przyjadą między innymi wolni biegacze z Brazylii, Południowej Afryki, Turcji i Stanów, a organizatorzy mają nadzieję, że widzowie zapłacą 20 funtów (25 euro) za oglądanie sportu, który mogą zobaczyć za darmo na ulicy.Cali, 27-latek z Francji, jest jednym z tych, którzy zdecydowali się wziąć udział w zawodach (wielu ptraucerów uważa, że filozofia parkouru kłóci się z wzięciem udziału w rywalizacji sportowej). Trenował taekwondo i tańczył break-dance, ale zamienił dyscypliny, gdy zobaczył wolnych biegaczy w akcji. – Gdy zobaczyłem, jak ludzie skaczą z dachu, wiedziałem od razu, że ja też tak chcę – opowiada.

Teraz Cali utrzymuje się z wolnego biegania. Ma kontrakty ze sponsorami i występuje w reklamach.

Bo parkouru próbują nie tylko dzieciaki na ulicy. EZ organizował między innymi kurs dla brytyjskich marines. Ale najlepiej wspomina zajęcia, które prowadził w ogrodach buddyjskiej świątyni w Tokio. Ze względu na piękno miejsca. – Wszystko polega na dobrej zabawie – mówi. – Każdy może spróbować. Wszystko, czego potrzebujesz, to para dobrych butów i otwarty umysł.

interia.pl

Dodaj komentarz

Nad Florydą szaleje tropikalny sztorm

Tropikalny sztorm Fay uderzył w nocy z poniedziałku na wtorek w wybrzeże Florydy. W największym stopniu ucierpiał rejon Florida Keys.

Jak podają miejscowe władze, jak do tej pory na Florydzie nie było ofiar w ludziach. Są natomiast poważne straty materialne.

Wcześniej Fay spowodował na Karaibach śmierć około 50 osób. W poniedziałek szalał nad Kubą, jednakże – jak wynika z doniesień napływających z Hawany – także nie notowano tam ofiar w ludziach ani poważniejszych zniszczeń.

Wbrew obawom synoptyków, Fay – szósty już sztorm na Atlantyku w obecnym sezonie – nie przekształcił się w huragan. Nadal klasyfikowany jest jako tropikalny sztorm. Prędkość wiatru nie przekracza stu kilometrów na godzinę.

Floryda oczekuje drugiego uderzenia huraganu we wtorek w ciągu dnia – nadal nie wyklucza się, iż żywioł nabierze siły, przynosząc jeszcze obfitsze opady i wichury o prędkości do 120 km/godz.

Gubernator Florydy jeszcze w czasie weekendu ogłosił stan pogotowia, a koncern Shell Oil w sobotę podjął decyzję o ewakuacji około dwustu pracowników z wież wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej. Obawy, iż sztorm zniszczy uprawy cytrusów na Florydzie spowodowały w ostatnich dniach wzrost cen soku pomarańczowego na rynku amerykańskim – podaje agencja Associated Press.

Tropikalny sztorm Fay uformował się w zeszły piątek nad Karaibami, uderzając w Dominikanę i Haiti.

INTERIA.pl

Dodaj komentarz

BMW dla VIP-ów i gangsterów

BMW zaprezentowało model X5 w wersji opancerzonej, czyli security.

Samochód został oparty na X5 z silnikiem V8 o mocy 355 KM i momencie 475 Nm. Pojazd spełnia normę balistycznej ochrony VR4. Pancerzem zabezpieczono zarówno kabinę, jak i bagażnik, auto otrzymało również pancerne szyby o grubości 22 mm pokryte warstwą polikarbonu.W efekcie X5 security bez szwanku znosi ostrzał z broni ręcznej łącznie z najpotężniejszym sprzętem tego rodzaju, czyli .44 Magnum. Ponadto samochód uzyskał wymagania VR4 oraz spełnił europejskie normy bezpieczeństwa DIN EN 1063 i DIN EN 1522/23-1.Ponadto X5 otrzymał system komunikacji umożliwiający porozumiewania się osób znajdujących się na zewnątrz pojazdu z pasażerami bez otwierania samochodu. Ponadto w okolicach środkowej konsoli zlokalizowano przycisk alarmu, który włącza syrenę oraz rygluje okna i drzwi.Kierowca ma do dyspozycji nie tylko kamerę cofania ale również zlokalizowane w przednim zderzaku kamery obserwujące przód i bok samochodu.

Opony da się przestrzelić, jednak nawet wówczas umożliwiają one jazdę. Samochód może pokonać do 50 km z prędkością nie przekraczającą 80 km/hOpancerzenie oraz dodatkowy osprzęt podniosły wagę pojazdu. Producent nie chwali się jednak o ile. Wiadomo jedynie, że ładowność X5 security wynosi 500 kg. Większa masa wymusiła oczywiście wzmocnienie zawieszenia oraz zmianę sterującego nim oprogramowania.

355-konny silnik napędza wszystkie koła (układ X-drive) i mimo wysokiej masy zapewnia niezłe osiągi. X5 przyspiesza do 100 km/h w 7.5 s, zaś prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 210 km/h. Za hamowanie odpowiadają tarcze o średnicy 365 mm z przodu i 345 mm z tyłu.

BMW X5 security będzie produkowane amerykańskiej fabryce w Spartanburgu. Co ważne dla potencjalnego nabywcy, samochody będą mogły być obsługiwane przez sieć standardowych serwisów BMW.

INTERIA.pl

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »