Archiwum dla lipiec, 2008

Full HD w… lustrze

Pomysł na integrację łazienkowego lustra z ekranem nie jest wcale nowy. Takie urządzenia widzieliśmy już nie tylko w filmach fantastyczno-naukowych, ale i w życiu.

Chociażby na targach CeBIT 2007. Za 10 tysięcy dolarów mogliśmy już nawet kupić widoczne powyżej +336+ SMS Mirror pozwalające na odczytanie wiadomości tekstowych na lustrze.

Po tych prezentacjach rozwój koncepcji trochę spowolnił, ale teraz znów wraca na główne strony serwisów informacyjnych. Firma Pantel zapowiada bowiem wydanie ekranów/luster o przekątnych 20, 32 i 42 cali. Ceny paneli to kolejno 1200, 2755 i 5800 dolarów. Warto dodać, że poza ciekawym gadżetem (lustro + ekran) panele będą miały nie najgorsze możliwości techniczne:

- rozdzielczość “720p” (20 i 32 cale) i ”1080p” (model 42-calowy),

- kontrast 800:1 (20 cale), 1200:1 (32, 42 cale),

- złącza “HDMI”, VGA, S-Video, Composite, Component,

- wodoodporna obudowa i głośniki.

Tylko czy naprawdę potrzebujemy w domach kolejnego ekranu? (interia.pl)

Dodaj komentarz

Nagrywarka DVD usunie dane z płyt CD i DVD

Każdy, kto wyrzuca na śmietnik wypalone przez siebie płyty DVD albo CD, powinien się liczyć z tym, że może w ten sposób ujawnić wiele danych – często także osobistych.

Niewiele pomaga w takich sytuacjach łamanie krążków albo rysowanie powierzchni płyt: dobre laboratorium odzyskiwania danych na pewno odczyta przynajmniej część zapisanych plików. Trzeba więc – co nie jest działaniem przyjaznym dla środowiska – mleć płyty na drobny proszek.

Pokazany właśnie przez firmę Lite-On nowy model nagrywarki DVD iHAP422/322 (22x PATA z funkcją LightScribe lub bez niej) oraz jego odpowiednik dla magistrali SATA – iHAS422/322 obsługują technikę SmartErase: jeśli użytkownik zechce wymazać dane, napęd nadpisuje cały dysk (Full Erase) przypadkowymi sekwencjami bitów i czyni go nieczytelnym. Możliwe jest także szybkie czyszczenie płyty (Quick Erase), ale w jego wyniku niszczona jest tylko zawartość katalogów na nośniku. Za pomocą odpowiedniego programu można wówczas odzyskać pewne informacje o użytkowniku.

Obsługa techniki SmartErase ma zostać zaimplementowana w oprogramowaniu Nero Essentials 7, dołączanym do nagrywarek wielu producentów. Nowe napędy mają trafić do sklepów na przełomie września i października; producent na razie nie podał ich cen.(interia.pl)

Dodaj komentarz

Uwaga na Firefoksa i Operę!

Jedna z podstawowych zasad bezpieczeństwa dotyczących korzystania z online’owej bankowości brzmi: na stronę banku nie powinniśmy logować się z komputera, do którego dostęp mogą mieć inne osoby. Jeśli jednak korzystamy z takiej maszyny, powinniśmy uważać na najnowsze edycje przeglądarek Firefox i Opera.

“Rzeczpospolita” zauważyła, że jeśli zalogujemy się na stronę naszego banku, a następnie z niej wylogujemy, to wystarczy kliknąć później na pasku nawigacyjnym wspomnianych przeglądarek strzałkę “Powrót do poprzedniej strony”, by ponownie, tym razem bez potrzeby logowania, znaleźć się na swoim online’owym koncie. Oznacza to, że ktoś niepowołany może tam zajrzeć. Na szczęście nie jest możliwe wykonywanie wówczas żadnych operacji, ale można w ten sposób zdobyć szczegółowe informacje na temat samego konta oraz jego stanu.

Problem leży w konstrukcji Firefoksa i Opery. Przyspieszają one nawigowanie po sieci, zapamiętując obrazy odwiedzanych stron. Eksperyment z powrotem do konta bez konieczności logowania się został przeprowadzony na stronie BZ WBK.

“Rzeczpospolita” informuje, że prawdopodobnie dotyczy on większej liczby banków online (m.in. mBankku, Inteligo, Lukas Banku i Multibanku). Co więcej, zdaniem przedstawicieli banku, jeśli w takim wypadku dojdzie do kradzieży poufnych informacji, to wina będzie leżała po stronie klienta, nie banku.

Banki zapewniają, że mają zamiar zająć się rozwiązaniem tego problemu.(interia.pl)

Dodaj komentarz

SMS-y niebezpieczne dla życia

Coraz większą liczbę użytkowników telefonów komórkowych atakuje mania SMS-owania. Jest tak źle, że Lekarze z American College of Emergency Physicians wydali ostrzeżenie o niebezpieczeństwach, które grożą tym, którzy nie potrafią oderwać się od SMS-ów.

Lekarze apelują, by nie rozmawiać przez telefon komórkowy oraz nie wysyłać SMS-ów podczas czynności ruchowych, jak na przykład chodzenie po ulicy czy jazda na rowerze.

Z kroniki policyjnej wynika, że mania SMS-owania to wielki problem. Stróże prawa alarmują, że rośnie liczba wypadków, którymi ofiarami są SMS-ujący piesi, rowerzyści czy motocykliści.Wiadomo także o dwóch śmiertelnych wypadkach – osoby były tak zajęte wysyłaniem SMS-ów, że nie zauważyły nadjeżdżającego samochodu.(interia.pl)

Dodaj komentarz

Cupiał sprowadzi Smolarka?!

To może być transferowy hit sezonu. Wisła Kraków, a raczej jej właściciel Bogusław Cupiał chce ściągnąć pod Wawel samego Euzebiusza Smolarka! Mimo, że transfer może wydawać się nierealny, to pod Wawelem mają pomysł jak go przeprowadzić – donosi “Sport”.

Smolarek miałby trafić do Wisły na zasadzie wypożyczenia. Jedynym problemem mogą być zarobki Ebiego, ale niewykluczone, że Racing pokryłby część gaży swojego zawodnika. Sam Ebi mógłby także obniżyć swoje pobory.

Nie jest tajemnicą, że reprezentant Polski ma problemy w Hiszpanii i jeśli nie znajdzie sobie nowego pracodawcy, w Santander będzie skazany na ławkę rezerwowych. Prezes Cupiał jest gotów sięgnąć głęboko do kieszeni pod warunkiem, że jego piłkarze wyjdą zwycięsko z rywalizacji z Beitarem. Wtedy boss Wisły postara się sprowadzić Smolarka pod Wawel, aby ten pomógł “Białej Gwieździe” awansować do Ligi Mistrzów.

Nie wiadomo jednak jak na opcję gry w polskiej ekstraklasie zareaguje sam Ebi, który był bliski przejścia do francuskiej Toulusy i Olympiakosu Pireus. Z transferów jednak nic nie wyszło i Smolarek pozostaje nadal graczem Racingu.

Więcej w ”Sporcie” (interia.pl)

Dodaj komentarz

Celtic kusi polskie talenty!

Celtic Glasgow wziął na celownik dwóch polskich, młodych piłkarzy: Radosława Majewskiego występującego w stołecznej Polonii i grającego w Zagłębiu Lubin Szymona Pawłowskiego. Szkoci zaprosili obu graczy na testy, ale ich kluby nie wyraziły na to zgody.

Majewskim i Pawłowskim od dłuższego czasu interesują się kluby z Wysp Brytyjskich. Wcześniej mówiło się o transferze obu piłkarzy do angielskiego West Bromwich Albion, ale ostatecznie młodzi gracze pozostali w kraju. Celtic, którego gwiazdą jest polski bramkarz Artur Boruc, zaprosił Majewskiego i Pawłowskiego na testy do Szkocji, jednak zawodnicy nie dostali pozwolenia na wyjazd od swoich działaczy.

Sytuacja może jednak ulec zmianie, gdyż klub z Glasgow jest w stanie słono zapłacić za Polaków. Majewski ma kosztować dwa miliony euro, zaś Pawłowski ma być niewiele tańszy. Celtic ostatnio nie szaleje na rynku transferowym, a proponowane kwoty za tak młodych piłkarzy, liczone w milionach euro także nie należą do codzienności.

Większe szanse na angaż w Celticu ma Radosław Majewski, do którego prawa transferowe posiada Zbigniew Drzymała i dzięki sprzedaniu młodego pomocnika, biznesmen będzie mógł odzyskać część środków, które zainwestował w futbol.

Więcej w ”Przeglądzie Sportowym”

(interia.pl)

Dodaj komentarz

IO: Będą musieli nosić maski?

W zanieczyszczonym Pekinie powietrze imponująco się poprawia, ograniczenia w ruchu samochodów i zarządzenia w zakładach przemysłowych przynoszą rezultaty pożądane przed rozpoczynającą się w sierpniu olimpiadą.

Poinformował o tym w środę wiceszef pekińskiego lokalnego biura ochrony środowiska Du Shaozhong.

Wskaźnik zanieczyszczenia powietrza w Pekinie spadł w środę do 44. Jest to niemal o połowę mniej niż dzień wcześniej i najniższy wynik od 20 lipca, kiedy wprowadzono serię posunięć w celu poprawy warunków przed igrzyskami olimpijskimi.
W Pekinie od 20 lipca każdego dnia do ruchu dopuszcza się jedynie połowę samochodów – w dni parzyste samochody z parzystymi cyframi kończącymi numer rejestracyjny, a w dni nieparzyste – z nieparzystymi. W ten sposób z ulic usunięto połowę z 3,3 mln pojazdów jeżdżących codziennie po Pekinie.

Wstrzymano też większość budów i zamknięto część fabryk w stolicy i okolicznych prowincjach.

Na działania na rzecz ochrony środowiska w czasie igrzysk olimpijskich, rozpoczynających się 8 sierpnia, władze administracyjne Pekinu wydały już ponad 15 mld dolarów.

Odczyt poniżej 50 na skali zanieczyszczeń uważa się za dobry wynik, a pomiędzy 51-100 – za umiarkowanie dobry – twierdzi pekińskie biuro ochrony środowiska. Jednak krytycy uważają, że poziom umiarkowanie dobry nadal nie spełnia kryteriów zdrowego powietrza zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Według chińskich władz wszystkie odczyty poniżej 100 oznaczają “dobrą” jakość powietrza, co określa się jako “dzień błękitnego nieba”.

W niedzielę stolica Chin była spowita najgęstszym smogiem od kilku tygodni. W niektórych rejonach miasta widoczność spadła do ok. 1 km. Doszła do tego wysoka temperatura (ok. plus 32 st. C), wilgotność wynosząca ok. 70 proc. i brak wiatru. Od czwartku odczyty wskazywały kolejno 113, 110, 118, i 113. Przy takich wskaźnikach zaleca się, by dzieci i starsze osoby pozostawały w domach.

We wtorek silne wiatry i deszcz oczyściły atmosferę.

Według Du, jeśli jakość powietrza będzie przysparzać problemów w najbliższych dniach, władze nie wykluczają wprowadzenia dalszych ograniczeń emisji spalin i przemysłowych zanieczyszczeń.

Cześć amerykańskich sportowców rozważa zakładanie w Pekinie masek, zaś Nowozelandczycy otrzymali je w ramach olimpijskiego wyposażenia. Sportowcy mają jednak nosić maski na terenie olimpijskiej wioski, nie podczas zawodów. (interia.pl)

Dodaj komentarz

Policja łamie prawo?

Niedawno pisaliśmy, że policjanci z Trójmiasta rozbili nieoznakowane audi A6 powodując przy okazji niemały karambol.

Artykuł wywołał gorącą dyskusję na temat postępowania funkcjonariuszy poruszających się nieoznakowanymi radiowozami. Do naszej redakcji wpłynęło sporo maili, w których opisywaliście liczne przypadki niestosownego zachowania policjantów. Oto list, jaki otrzymaliśmy od czytelnika z Warszawy:Kilka dni temu byłem świadkiem brawury i bezmyślności polskiej policji. Sytuacja wyglądała następująco: stałem na czerwonym świetle na skrzyżowaniu, przede mną motocyklista.

Światło zmieniło się na zielone, motocyklista ruszył na wprost, a z prawego pasa przeznaczonego tylko do skrętu w prawo(!) ruszył bardzo żwawo jasnoniebieski, nieoznakowany VW passat, oczywiście na wprost, w pogoni za motocyklistą. Panowie w Passacie prawie się rozbili o wyjeżdżające z parkingu z prawej strony auto, ale jakoś udało im się uniknąć wypadku.

Motocyklista był już dalej, ale panowie z passata go dogonili i zatrzymali. Postanowiłem się zatrzymać, żeby zwrócić uwagę panom policjantom, że jeżdżą jak “wariaci” i czemu ma to niby służyć, że pędzą grubo ponad 100km/h po jezdni jednopasmowej, gdzie mijają dużo samochodów?

Lekko (jak to bywa) poirytowany pan policjant, powiedział mi że nie będzie ze mną rozmawiał, bo nie ma czasu i że on nie podlega karze, więc nic mi do tego. Na moje zapytanie, czemu nie zatrzymał motocyklisty na skrzyżowaniu, obśmiał się mówiąc, że na skrzyżowaniu motocyklista nie popełnił wykroczenia, dopiero później.

I tu proszę Państwa moje poirytowanie sięgnęło zenitu. panowie policjanci zakładają kto będzie jechał szybko i nie zważając na nic, sami łamiąc przepisy (przypominam jazda na wprost z pasa przeznaczonego do skrętu w prawo) puszczają się za motocyklistą pędzać jak szaleni. A ja się pytam w takim razie, czy jak pan policjant w kogoś “przywali” i zginą osoby to też będzie taki mądry?

Wygląda na to, że policja w nieoznakowanych radiowozach to państwo w państwie i robią co chcą. Nie walczą o bezpieczeństwo, czego spodziewałem się usłyszeć od policjanta, tylko usłyszałem, że pan policjant jest zwolniony z odpowiedzialności. Ale czy jest też zwolniony z myślenia?

Myślę, że kierowca motoru jechałby dużo wolniej, ale widząc auto osobowe tuż za nim w lusterkach, odkręcił niestety gaz. Policja nie zważając na nic, czysto z założenia “poszła” za nim i powodowała, według mnie, dużo większe zagrożenie niż sam motocyklista. W niektórych krajach mądra policja przerywa pościg dla bezpieczeństwa obywateli, u nas niestety widać, że za kółkami mocnych radiowozów cywilnych nie zawsze siedzi ktoś mądry, tylko ktoś kto wie że jest bezkarny.

Czy musi dojść do tragedii żeby dotarło to do przełożonych, rządzących?

Ten przykład uzmysłowił mi jedno -policja tak naprawdę ma ściągać mandaty, a za kierownicą radiowozów siedzą jeszcze bardziej bezmyślni kierowcy niż przeciętny Kowalski.

Zdarzenie miało miejsce na ulicy Płochocińskiej (od ul. Cieślewskich w kierunku Nieporętu) w Warszawie w (pojazd policji -jasnoniebieski VW Passat na numerach WPR, niestety ze zdenerwowania nie zapamiętałem całego numeru) . Byłem bezpośrednim świadkiem tego zdarzenia, “chamskiego” podkręcania motocyklisty, brawurowej jazdy policji i to czysto z założenia. Proszę o publikację tego materiału, ponieważ napisanie skargi do policji nic nie wskóra…

Jak tak dalej pójdzie to będziemy ofiarami jazdy bezmyślnych policjantów i trzeba będzie powołać nadrzędną jednostkę, która będzie nas chronić przed policją. Nie walczą o bezpieczeństwo i sami nie stosują się do przepisów.

A co Ty o tym sądzisz? Czy również spotkałeś się z podobnym zachowaniem funkcjonariuszy?(interia.pl)

Dodaj komentarz

Chiny zablokują internet?!

Chiny są zdecydowane kontrolować internet w czasie sierpniowych igrzysk olimpijskich, zgodnie ze swoim prawem – oświadczył w czwartek rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

“Jesteśmy zdecydowani wprowadzać ograniczenia” – powiedział Liu Jianchao.

Wcześniej w tej samej sprawie wypowiedział się rzecznik komitetu organizacyjnego igrzysk, Sun Weide, który powiedział, że Chiny podtrzymują decyzję o cenzurowaniu internetu. Jak zaznaczył zablokowany został dostęp “tylko do niektórych stron”, i to łamiących chińskie prawo.
W środę organizacja Reporterzy bez Granic (RsF) ostro skrytykowała na swej stronie internetowej ograniczenia w dostępnie do internetu, jakie czekają ok. 20 tys. zagranicznych dziennikarzy, którzy będą obsługiwać igrzyska.

Od wtorku w olimpijskim centrum prasowym nie można wejść na internetowe strony m.in. Amnesty International, Reporterów bez Granic, a także BBC w wersji chińskiej czy Deutsche Welle. Niedostępna jest też internetowa wersja wydawanego w Hongkongu dziennika “Apple Daily” i tajwańskiej gazety “Liberty Times”.

Rzeczniczka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Giselle Davies przyznała w środę, że Chiny nigdy nie rozważały zniesienia wszystkich ograniczeń.

Władze chińskie zawsze jasno stawiały sprawę, że “dostęp do pewnych stron internetowych stanowi problem, ale my pracujemy, by zapewnić, że media będą miały możliwie najmniej ograniczeń” – wyjaśniła.

Według niej MKOl był przekonany, że Pekin zadowoli się zablokowaniem stron pornograficznych i zagrażających bezpieczeństwu narodowemu. (interia.pl)

Dodaj komentarz

Mama miała 4, a tata 3 promile

Krok od tragedii. Na sandomierskim dworcu pijane małżeństwo spędzało czas z trójką dzieci. Tylko dzięki interwencji podróżnych udało się odprowadzić dzieci w bezpieczne miejsce.

Kompletnie pijani rodzice trafili za kraty. Do zdarzenia doszło przedwczoraj. O tym, że na dworcu przebywają pijani w sztok dorośli z trójką dzieci, zaalarmowali miejscową policję podróżni. Dzieci mogły wpaść pod przejeżdżające pociągi, gdyż rodzice w ogóle nie interesowali się nimi, nie byli w stanie.

- Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali siedzącą na trawniku obok dworca kobietę. Jej mąż w tym czasie w miejscu publicznym załatwiał potrzeby fizjologiczne. W pobliżu bez żadnego nadzoru bawiła się trójka dzieci: dwóch chłopców w wieku 12 i 11 lat oraz 5-letnia dziewczynka – mówi Agata Chojnacka, rzecznik prasowy sandomierskiej policji.

Jak się okazało, 31-latka, w wydychanym powietrzu miała prawie 4, a mąż kobiety prawie 3 promile alkoholu.

Pijani rodzice zostali zatrzymani do wytrzeźwienia, dzieci przekazano pod opiekę najbliższej rodziny.

Jak wynika z ustaleń policjantów, rodzina od kilku lat znajduje się pod opieką kuratora sądowego z uwagi na skłonności do nadużywania alkoholu. Niewykluczone, że sąd podejmie decyzję o częściowym ograniczeniu praw rodzicielskich nad dziećmi.(interia.pl)

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »